FOTOGRAFIE
Dzisiaj, w dniu Babci wysypuję z kasetki pożółkłe zdjęcia, wyciągam stare albumy ... Nigdy nie zapomniałam pamiętać o Nich, o moich ukochanych Babciach i Dziadkach ... Patrzą teraz na mnie i pewnie się gdzieś tam do mnie uśmiechają. Melduję posłusznie - nieodrodna ze mnie wnuczka, po części Sieniawianka, po części Złoczowianka, słowem ... Kresowianka !
Babciu - melduję posłusznie, że wprawdzie wdzięk, szarm i szyk to, hm, u mnie tak raczej średnio, za to studzieninę robię tak samo jak Ty, gołąbki też z Twojego przepisu i babki drożdżowe, i makownik ... aaaa - nugat też czasem robię, ale wiesz, opłatków nie ma, robię w waflu ... i żebyś Babciu wiedziała: ciasto na ruskie pierogi wałkuję złoczowskim wałkiem Prababci Ludwiki, falbaniaste są te moje pierogi iście po złoczowsku.
Dziadziu - melduję posłusznie: do dzisiaj dla mnie Bóg Honor i Ojczyzna, do wroga zawsze prosto w oczy, nigdy zdradziecko i w plecy. Tylko ten Wasz Kodeks Honorowy ciągle nie przestaje mnie intrygować. Ale byś się zdziwił - otwierasz telewizor a tu pan, cały dumny jak paw, bo innego pana zwerbował, a ten zwerbowany cały szczęśliwy bo przyjaciół zdradził po cichu i w najmniej odpowiednim momencie nóż w plecy im wbił. Taka to Dziadziu dzisiaj sława i chwała, takie dzisiaj kodeksy inaczej honorowe. Nauczyłeś swoją Zazulkę Pieśni Legionów, pokazałeś mi okropności wojny, zdążyłeś przed nią ostrzegać, nie zdążyłeś tylko powiedzieć, że polityka to panna lekkich obyczajów. Dzisiaj polityka to królowa a jej fraucymer ... ech czegoś takiego wyobrazić sobie byś pewnie nie mógł. Wiesz, nie martw się, że wyzywają mnie od katolików i patriotów drugiego sortu, To tylko słowa, ja jestem taka jak Ty.
I wiesz co jeszcze - do dzisiaj mówię "na murku" kiedy nie mam zamiaru czegoś zrobić, "pisz pan na Berdyczów" też zdarza się, że bywa w użyciu. U mnie z pieniążkami, jak u Ciebie, zwykle "drobne wyszły a grube się powściekały" tylko debety jakoś nie chcą ani wyjść, ani się wściec i z całej siły się mnie trzymają.
Ale, ale, wpis miał być przecież o fotografiach ! No to teraz o rodzinnych fotografiach będzie. I o najpiękniejszych, i o tych wspólnych ze mną. Z najpiękniejszych ułożyłam albumową kartę
7 POKOLEŃ
Dziewczyny z mojej rodziny
1 - Praprababcia Bezimienna*
2 - Prababcia Ludwika,
3 - Babcia Waleria,
4 - Mamcia Danusia
5 - ja, czyli Hania
6 - moja Bratanica Marzenka
7 - córeczka Bratanka Oleńka
* Praprababci imienia nie zna nikt z rodziny, a to z powodu zawziętości pradziadka Franciszka. Pradziadzio tak się wściekł, gdy został wydziedziczony z powodu mezaliansu z biedną sierotą Ludwiką, że swoim dzieciom nie przekazał żadnych dokumentów, historii, nawet imion dziadków. Pradziadzio wprawdzie miał siostrę, ale ta zmarła w młodym wieku na galopujące suchoty. Ech, przez pradziadkową zawziętość tylko siedem pokoleń, siedem fotografii ma moja albumowa karta.
FOTOGRAFIE WSPÓLNE:
BABCIA, DZIADZIU, JA

To moje najpiękniejsze, wspólne zdjęcie z Babcią
moją kochaną Babcią Walerią.
Umarła jak miałam 5 lat. Nie pamiętam Jej twarzy, ani rąk ani spojrzenia, nie wiem jak pachniała i jakie piosenki śpiewała mi do poduszki. Podobno byłam Jej oczkiem w głowie. Podobno kochałam Ją małpią miłością, graniczącą z uwielbieniem. Podobno pierwsze samodzielne kroki postawiłam, żeby do Niej pobiec
.
To moje najpiękniejsze, wspólne zdjęcie z Dziadziem
moim kochanym Dziadziem Romualdem

Ja to ten pulpet z jasnymi włosami. Mój Dziadziu przypominał zupełnie profesora Zina. Właściwie to On nas wychowywał. Rodzice pracowali a Dziadziu był z nami cały dzień. On brał nas na kolana, opowiadał bajki a potem opowiadał prawdziwe historie ze swojego życia, o wojnie, o przyjaźni, o honorze, o wartości i znaczeniu słowa, o Lwowie, o Kresach, o Złoczowie, o Marszałku, nawet o pojedynkach. Wiem - już o tym mówiłam ale dzisiaj sobie jeszcze świątecznie powspominam.
NA KONIEC
specjalny gatunek
DLA WAS - ODE MNIE
*
z przyjemnością polecam - Malina M *