czwartek, 2 października 2014

JESIENNY KOT





Czekał aż nadejdzie. Mył cztery łapy, czesał futro, mrużył te swoje złote ślepia. Liczył cętki na zielonej trawie. Miał dosyć, bo ptaki zbyt wysoko fruwały, motyle zbyt były radosne a słońce rozleniwiało ... W końcu przyszła. Lekka, zwiewna, niczym ruda kotka. Przeciągnęła się sennie, przyczaiła do skoku i nagle roztoczyła te swoje czary. Przystanął zdziwiony. Ptaki odleciały, motyle usnęły. Na trawie rozsypała liście, rozwiesiła sznury korali: zielonych, i czerwonych, i ciemnych, jak wino Nie lubił korali. Z pajęczyn utkała siatkę i wplotła ją we włosy, niczym wenecka mieszczka. To nie krople rosy, to perełki. A włosy miała złote, rude i miedziane. Roześmiała się. Była piękna ! Jesienny kot, jesienny pan, przystanął na chwilę, na ułamek słonecznego promienia ...


I poszedł sobie
hen… hen …




a za płotem liście złote
złoty miód, zielona mgła

za czary jesieni
za krople czerwieni
za mgły, welony i wrony
i melancholię ...
co pachnie jak deszcz

miodu utoczę jak trzeba
biedronkę poślę do nieba
po marzenie ...
co pachnie jak chleb

wianek maliną ozdobię
i jak kot pójdę sobie

za mgłę
hen … hen ...





Kapkę się upiłam pięknem jesieni ... Mój obiektyw też stracił kontakt z rzeczywistością. Płot jak z bajki, jak z zaczarowanego świata małej dziewczynki. I kot. Jesienny, złotooki. Stoi przy płocie i patrzy wielkimi, złotymi ślepiami. A nad kotem liść. Liść jeden, czerwony a kot zdziwiony. A dalej już tylko liście ! Nic, tylko liście ! Czerwone, zielone, rude, złote i białe, świetliste, kapiące słońcem. Cudownie wilgotne i żywe. Radosne albo zamyślone. Z nadzieją albo z wiedzą o przemijaniu.




Liście, liście, liście i liść ...
Jeden, piękny, magiczny, jesienny, promienny. O liściu - jesteś jedyny !!!
Ale gdyby ciebie było trzy, to nie mam nic przeciw !


.
Pierwsza młodość, druga młodość, trzecia młodość ... ech, złoty śmiech!
Trzy sztachety, cztery nogi, dwa smuteczki i wąs.
a gdzie kot ???




poszedł sobie po płocie
i po kocie !!!



;o))  miauuu


*


                     z przyjemnością  polecam  Malina M *                        

jeśli podobał Ci się ten wpis
to wejdź na liiil    i zagłosuj

118 komentarzy:

  1. No proszę... A ja mam jesień dżdżystą i zimną, a nie słonecznie rozświetloną...:(
    Kłaniam nisko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie dzisiaj świeci a ja trzymam kciuki z całej siły żeby jutro świeciło ... ech - jutro żenimy Bratanka ...
      ech przeżywam jak każda kobieta i jutro jak nic łezkę uronię więc Wachmistrzeńku zacny dżdżu wystarczy ....

      Usuń
    2. WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA NOWOŻEŃCÓW !!!!!

      Usuń
    3. DZIĘKUJĘ PIĘKNIE :-)))))

      Usuń
  2. Zaczarowałaś mnie Malino, zaczarowałaś jesiennie. Jak mi z tym dobrze, jak mi tu dobrze, miauuuu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jak mnie dobrze, kiedy tu Bratniej duszy dobrze jest ... ech zamiast smuteczku śmiech :-)))

      Usuń
  3. Trafiłam do Ciebie z innego blogu, z bardzo realnego świata, jak dobrze, że jesteś Malino. Czaruj jesiennie, kolorowo, płotem, kotem i wspaniałym słowem ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czaruję bo uwielbiam czarować i być czarowaną ale tak na prawdę to jestem strasznie konkretna, do bólu ...:-(

      Usuń
  4. Ależ tu czarodziejsko... choć kota nie ma. W pierwszej chwili myślalam, że ten kot w tych liściach gdzieś siedzi, ale nie, nie ma, poszedł swoją drogą, a raczej płotem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koty zawsze chadzają własnymi ścieżkami , takie ich kocie serce i koci los .... a jesienne koty to szczególnie ...

      Usuń
    2. Bezetko, przypatrz się uważnie!
      Kota może i nie widać, ale za to bardzo wyraźnie widać jego uśmiech. Na świat trzeba czasami spojrzeć oczami Alicji z Krainy czarów!!!

      Usuń
  5. Co za piękne jesienne dywany.
    Jakby słońce się plażowało
    Malarzowi farby wylało
    Upatrzyło sobie kolory
    Uścieliło złote welony
    Ale psotny wiatr nie pozwala
    Liśćmi buja jak duża fala
    I obmywa samotne płoty
    Tam gdzie siedzą znudzone koty
    Kiedy wieczór na płoty siada
    delikatnie liść sobie spada
    Już nie zliczysz ile ich leży
    Niech łysieją dęby i klony
    Niech łysieją obok zagony
    Każdy może dotknąć jesieni
    Ale zmienić jej nikt nie zmieni::))))),,,................Piękna Twoja jesień Aniu::))))pozwoliłam sobie napisać wierszyk ,kiedy przeczytałam Twój post::))) Pozdrawiam cieplutko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niech łysiej Danuśka
      niech łysieją
      a to ich łysienie
      niech nas wprawia
      w zachwycenie
      bo gdy liść leci
      to słońcem świeci
      a kiedy już spadnie
      to robi się ładnie ...
      oj - ładnie ...

      Usuń
    2. A niech tam
      Należy wyłysieć
      By od nowa obrastać☺ ♪♪♥

      Usuń
  6. ...biedronkę poślę do nieba
    po marzenie ...
    co pachnie jak chleb...

    TAK CUDOWNIE,
    SŁOWO ZA SŁOWEM I JESZCZE JEDNO
    WYPLATA PANI WARKOCZ BABIEGO LATA

    A. T

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobieram kosmyk po kosmyku i wplatam swój zachwyt ... jak rozdawali zachwyrt i zdziwienie to ja stałam na przodzie koleki ... tyle mam już lat a świat ciągle mnie dziwi, zadziwia i zachwyca

      Usuń
    2. Malinko,z biegiem lat,z biegiem dni jesteśmy mądrzejsi? Ożesz,nie twierdzę..

      Usuń
  7. Przesadziłaś, Malinko, z tą jesienią:))) Toż dopiero lato się skończyło, jeszcze sprawdzam opaleniznę tu i ówdzie. Za wcześnie na zielone mgły, dywany z liści i takie tam:))) Na miodobranie mogę się zgodzić ale na melancholię jeszcze nie! Daj żyć wspomnieniem lata, kobieto! Nawet dwa listki sterczą z pnia na znak protestu i tylko ta malina we wianku ratuje cię od mojego potępienia:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas lato trwa długo, wcześnie się zaczyna a potem jesień znienacka, jak żbik ... już lecą liście a co ja mogę ? zamiast smucić się i leżć w błoto piechotą to sobie wpadnę po kostki w zachwyt, nie zaszkodzi.
      A wianki - jak najbardziej ... boso, po rosie, po kolorowych liściach i we wianku ... a co ? kto powiedział, że w październiku nie może być nocy Kupały ... hmmm - jaki Kupała , taka noc ale od czego wyobraźnia :-)

      Usuń
    2. Och Haniu, mogę Cię czytać, czytać, czytać...............................

      Usuń
    3. :-)))
      a jak się "pisze" takie serduszka ???

      Usuń
  8. Witaj Haniu!
    Magiczna ta jesień u Ciebie. No i ten niewidzialny kot.
    Pozdrawiam serdecznie i do siebie zapraszam.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Michałku - kota zabieram i lecę do Ciebie , głowę posypuję jesiennym liściem, fakt - dawno u Ciebie nie byłam ..

      Usuń
    2. POsyp przetargowym groszem dla biednych, baranico.

      Usuń
    3. och biedny Antonino, nawet popiół na tyle nienawiści nie pomoże ... trochę miłości chłopie, trochę dobrego spojrzenia na bliźniego, nie wyzywaj bo jad cię zeżre jak rdza ...
      taki piękny świat Pan Bóg stworzył zamiast przeklinać ciesz się, życie mija chłopie nie szkoda ci zaciskać pięści ?.oj biedny, ty biedny tchórzliwy zgorzkniały i nienawistny. Mogę ci sypnąć groszem modlitwy, mam go dużo, dostałam w prezencie bez przetargu Pan Bóg się do baranicy uśmiechnął i dał więc sypnąć mogę , może na twoją nienawiść taki grosz pomoże :-)

      Usuń
    4. Antonina itd,nie szkoda ci życia,na charczenie z nienawiści? Czy to przemawia,czy mam użyć bardziej radykalnych argumentów??

      Usuń
  9. Kot mi się śnił.
    liści do domu naznosił.
    Ogonem dał kawę z mru.
    I poszedł muchomora uwolnić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. patrzy kot a tu muszka
      szepce figlarne do uszka
      pięknemu muchomorkowi
      przepis na tatarski sos

      Usuń
  10. Zawsze sądziłem,że uśmiech kota z Cheshire to wyrafinowana fantazja L. Caroll'a - a to masz fotografie! Dowód rzeczowy, jak by nie patrzeć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałem Tetryku, że będę pierwszy, który ten uśmiech znajdzie wśród liści.
      I napisałem o tym: Leszek Kowalikowski5 października 2014 21:00

      Niestety, dzisiaj postanowiłem przeczytać resztę komentarzy ...... i co widzę!
      To co zobaczyłem już by wystarczyło by Cię nie lubić, Tetryku.
      Ale jak Cię nie lubić, skoro lubi Cię Malika?

      Usuń
    2. CHŁOPCY - OBU WAS OKRUTNIE LUBIĘ ...
      A ZA ALICJĘ I CZARY MACIE U MNIE PLUSY jak stąd na Biegun :-)))) a ja nigdy nie myślałam, że ktoś czytając mój tekst może mieć takie skojarzenia cudne ... ech złoty miód lejecie na moje serducho ...

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. To wszem i wobec wiadomo!

      Usuń
    2. KŁANIAM SIĘ PIĘKNIE :-) łypię okiem jak ten kot
      a teraz miauuuuuuuuuuuu ... to z ukontentowania ...
      oj tam łasa jestem na komplementy jak kot na myszki ...

      Usuń
    3. No to ja już nie wiem.. Czy Malinka to gorąca kotka na dachu czy pszczółka??
      Tomaszu,co Ty na to???

      Usuń
    4. bzzzzzzzzzzzz ... miauuuuuuuuuuu
      gorzej, jak wyjdzie, żem ci ja cielę albo ten osioł

      Usuń
  12. Oczywiście, że mi się podoba jesień w takim wydaniu bo poetycka, melancholijna
    i kolorowa..., jednym słowem - piękna , taka jesienna wiosną panienka...
    Haniu, dziękuję za miłe słowa pod moim milionowym jubileuszem...
    Poszłam wcześniej spać , to i wstałam z samego rana...Więcej czasu na wszystko będzie...
    Pozdrawiam jesiennie i pogodnie - Krysia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jesienna wiosną, wiosenna jesienią .... ech, liści śmiech :-))))

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. Kot jeszcze nie powiedział,na co naprawdę go stać..

      Usuń
    2. powiedział mi na ucho ;-)))

      Usuń
  14. Widzę jeszcze liści wiele,
    ale zmienia się ich zieleń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zieleni ubywa
      czerwieni przybywa
      a wszystko potem
      pokrywa się złotem
      :-)

      Usuń
    2. POkrywa to się PENDOLINO chwastami
      ....................................................................................................................................

      Usuń
    3. TO ZASADŹ KWIATEK KONDUKTORKU, BĘDZIESZ W KOŃCU MIAŁ RADOCHĘ SMUTNY CZŁOWIECZKU :-)))

      Usuń
    4. Powon,spadaj.

      Usuń
  15. Piękna złota jesień i kot, którego nie ma, a jest :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Najbardziej lubię liście czerwonawe i złote. Niezwykłe:)
    :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. noooooooooo - takie rude, płomienne ...

      Usuń
    2. A ja lubię czerwone,złote,rude,płomienne..A co! Nie wolno???

      Usuń
    3. nie tylko wolna ale wręcz TRZEBA :-)))))

      Usuń
  17. Piękna, ruda i jeszcze ciepła jesień potrafi oczarować każdego. Uwielbiam taka jesień.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ... i niech nam taka ruda, ciepła i przyjazna jak najdłużej będzie, bo potem rogi pokaże i wredna się zrobi , słotna i błotna

      Usuń
  18. Haneczko, świetnie i pięknie, dowcipnie, z typowym dla siebie urokiem zaserwowałaś nam pełen napięcia jesienny pejzaż z niewidocznym kotem. Gratuluję i pozdrawiam, Tomasz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tomaszu,ot,cała Malinka..

      Usuń
    2. OJ TOMCIU - A CO W MOIM PRZYPADKU MOŻNA Z JESIENIĄ ???? tylko udawać, że to jest właśnie to, trzecia młodość ... i cieszyć się, że jest mi dana i że piękna i kolorowa i ... no i że mogę ją zobaczyć, poczuć posmakować a nawet delektować się .....
      wiosna przeszła, lato przemknęło a jesień niech trwa , skoro trwać ma ;-)))))

      Usuń
  19. Są tacy,co twierdzą,
    że kociambry to dranie,
    nic tylko futra ..to było do jutra..
    Malinka od jutra mówi NIE!
    I kociambry powstały!
    Dziwne rzeczy się działy
    "Niech żyje wolność-krzyczały".
    Mysz głupia się tu zaplątała,
    Gdzie? W takie kocie fenaberie?
    Życie oddała,idealistka..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może i dranie
      ale urocze niesłychanie
      bo i wąs, i dąs, i łapy,
      i futra w kolorowe ciapy
      i ciepło mruczą też
      i wesoły z nich zwierz
      :-))))

      Usuń
  20. Nooo..Malinka dziś hula-gula na weselu. Połamania nóg,Malinko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. noooooooo Waszku - było cud, miód, malina i chałwa - wszystko ...
      jednym słowem cudownie ... a zdjęcia zobaczysz :-)

      Usuń
    2. Malinko,doczekać się nie mogę! O leeee!

      Usuń
    3. ore, ore, szabadabada amore - tak sobie śpiewałam ... i sokoły też :-)))
      ale o babci majtkach w kratkę nie było :-(((

      Usuń
  21. Nie przepadam za jesienią, ale taką jak na Twoich zdjęciach to: UWIELBIAM!
    Oj Haniu, u mnie deszczowo, jesiennie...
    Cóż to? czytam Twój post a na niebie pojawiło się zachodzące słoneczko.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ja z oddali zawołałam kici, kici - i zareagowało :-))))

      Usuń
    2. A jaki to kot oparł by się Malince???

      Usuń
  22. miauuu... miauuuu...
    miauczy kotek.... miauczy...
    martwi się, czy mu jadła wystarczy
    aż tu nagle z jednej dziury
    wyskoczył szczur ponury
    ogromny jak jasna cholera
    ze zdumienia kotek oczy przeciera
    ....
    Haniu, pożyczam Twego poetyckiego kotka na spacerek po Google... Krysia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ależ proszę bardzo :0) TYLKO MÓJ KOTEK SPECYFICZNY ... ZNIKA WIĘC NA SMYCZ TRZEBA JEGOMOŚCIA ....

      Usuń
    2. Malinko,smycz? Nie da rady,wszak wiadomo,że każdy kot chadza własnymi drogami..

      Usuń
    3. mój tam da się prowadzać na smycz ale smycz musi być z chałwy ... na innej za czorta nie chce

      Usuń
  23. Klik dobry:)
    Miód z maliną zaprawiam chałwy odrobiną.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chałwy odrobina
      lepsza niż cytryna
      :0)

      Usuń
    2. No i zaś chałwianki się spiknęłłłły! Kuniec świata!

      Usuń
  24. Witam najserdeczniej - wpadam na moment, dwa dni mnie nie było, bo mój ukochany Bratanek się żenił .. ech cudnie było opiszę na blogu tylko ja dojdę do siebie a zdjęcia dojdą do mnie :-)

    Ślub był w "moim" Krzeszowie, trochę daleko od domu ale tam chcieli, w Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej. Pierwszy raz zobaczyłam Bazylikę po remoncie przy pełnym oświetleniu. Jak rozblysły wszystkie kandelabry a słońce zaświeciło przez okna to uleciałam z zachwytu. Zaraz potem się popłakałam ze wzruszenia, bo młodzi szli z księdzem do ołtarza. W momencie trzeźwości intelektualnej zdążyłam zauważyć że kolor bieli na ścianach jest super a podłoga "sie trzyma"
    Ślub był rzymski to znaczy z Mszą. Zjechaliśmy do Krzeszowa z różnych stron Polski,Goście podziwiali to miejsce. Ksiądz znajomy aż 120 kilometrów gnał, żeby im ten ślub dać Kustosz Sanktuarium zrobił nam niespodziankę i dołączył się do koncelebry, potem podarował młodym replikę obrazu Matki Bożej Łaskawej. Nasz Ksiądz miał piękne kazanie. Najpierw łezka zakręciła mi się w oku a potem był moment, kiedy się śmiałam. Wycieczki przez godzinę się nie szwendały po kościele więc było pięknie i spokojnie. Ave Maria ktoś z zespołu zagrał na saksofonie, co z organami dało niesamowity efekt. Przed wejście do kościoła zaskoczenie - brama ... okazało się, że akurat była pielgrzymka motocyklistów. chłopaki w tych swoich strojach i kaskach ustawili się rzędem, wyglądali świetnie, okup dostali i nawet zdjęcia na szczęście zrobiliśmy. Młodzi wyglądali jak marzenie ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No,Malinko,to już wiadomo,dlaczego tak pieczołowicie restrakt..no..odnowiłaś klasztor w Krzeszowie. A to rzut beretem ode mnie,kurcze balans!

      Usuń
    2. noooooo - nie znamy dnia i godziny ... do głowy by mi nie przyszlo, że w Krzeszowie zechcą :-)))

      Usuń
  25. To może ten kot, Haniu, którego mam we własnym łbie?!!!
    ściskam niezmiennie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andrzeju, wszystkim mężczyznom, którzy mają kota "we własnym łbie" - ku przestrodze dedykuję dziecięcą wyliczankę:

      Wlazł kotek
      na płotek
      i mruczy!

      A kotka
      po dachach
      się włóczy!

      Usuń
    2. o nie Klaterku, ten niecnota to w mojej się zalągł ... po płotach łazi i na manowce ciągnie ....

      Usuń
    3. podeszła kotka
      do płotka
      - ech, trza mi
      dobrego młotka !
      a po cóż ci młotek
      koteczko ?
      nie lepiej kocięta
      i mleczko ?
      kocięta kot
      niechaj chowa
      jam kotka jest
      genderowa

      miauuuuu ...
      :-)))

      Usuń
  26. Haniu, poradziłam sobie bez smyczy, łakociami skusiłam koteczka... Bardzo ładnie na spacerze się sprawował, ale faktycznie, energia go rozpiera, jak zobaczył ptaka, to zaraz się do niego wyrywał , wtedy dawałam mu ptasie mleczko i się uspokajał... Zobacz, jaki zadowolony do Ciebie powrócił... Dzięki za wypożyczenie...
    Haniu, Twoja radość udziela się innym... Dobrze się stało, że świetnie się bawiłaś.
    Czy możesz zdradzić , jak się wystroiłaś na tę okoliczność? Zawsze mam problem z wyborem stroju na wesele... Dzięki za życzliwe podsumowanie mego "obrazka" w Google i za komentarze. Zapromuję jutro, dziś jeszcze tylko odwiedzę do Tomka.
    Poza tym mam pranie do rozwieszenia... Boleję nad śmiercią ani Przybylskiej,
    Bardzo Ją lubiłam oglądać w serialu - Złotopolscy"... Dobrych, przyjaznych snów Ci życzę - Krysia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysiu,Malinka gdyby nawet w worku od kartofli się pojawiła,to i tak wzbudziła by entuzjazm!!

      Usuń
    2. oj Waszku - niechcący trafiłeś, motylem byłam ale przytyłam i co było se ne vrati .... teraz żadne tam takie osiaste talie ... krój workowy najbezpieczniejszy :-)))
      miałam kostium w kolorze ciemnego bzu i "małą białą" bluzkę czyli bez szaleństwa ... no, może lekko zaszalałam z błyszczącym wisiorkiem ... takie fiołkowe szkiełko ...

      Usuń
    3. Malinko,bez krępacji.I tak wiemy,co dzieje się..Urocza kobietka nie uchowa się!

      Usuń
  27. Poprawiam - Ani powinno być dużą literą ... nie wiem , dlaczego zapisało się małą...
    Niepotrzebne "do" (Tomka) - odwiedzę Tomka... Krystyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może być małą, bez różnicy :-))))

      Usuń
  28. Anulka taka jestem zapracowana ,że mało mnie u Ciebie::)deszcze padają ,wieje ,zimno jak psie licho...dostałam nerwobólu w filarze mym i jestem ogólnie rozbita,a żyć trzeba ,bo nikt za mnie nie zrobi::))moich prac.....ale zwolniłam troszkę ...czekam na relacje z weselicha::))))buziaki::)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to całkiem jak ja, przez te przeżywanie wesela znowu mi się zaległości porobiły i znowu kociokwik ... ech - te koty :-)

      Usuń
  29. Odpowiedzi
    1. ale fajne :-))))))
      ja takich nie potrafię :-((((

      Usuń
  30. Malinko,wpędzasz mnie w melancholę..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo zaraz zaśpiewam "a teraz pójdziemy na jednego" ....

      Usuń
  31. Waszku no co Ty ?Nie rozklejaj się ::))bo Cie pobudzę::))))))Pozdrawiam Was kochani"")

    OdpowiedzUsuń
  32. Dopiero dzisiaj zajrzałam...a tu taki piękny obraz jesieni namalowany..Haniu ,jesteś mistrzem słowa,że tylko na tym poprzestanę ,,bo talentów ci u Ciebie dostatek..
    Wzruszenie i podziw...Uczepię się tej sugestii,,,wydaj książkę z zapisem i zdjęciami twojego "szpakowego drzewa"....będzie to cudna pozycja ,ku pokrzepieniu serc...
    Czekam na opisy i fotografie ze ślubu i wesela twojego bratanka....pozdrawiam serdecznie Ciebie i całą Twoją rodzinę...♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Zosiu :-)
      czekam na fotki od fotografa ale chyba się nie doczekam i jutro pokażę te, które mam

      Usuń
  33. tekst jest magiczny, czarujący. Liście jesienne topią się w błękicie nieba, jak bursztyny w morzu.
    Pozdrawiam
    Ahoj

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ahoj Wieniu ... pięknie i poetycko nazwałeś jesień ... jak bursztyny w morzu ... ech....

      Usuń
  34. Wow! Poetycko, refleksyjnie, szeleszcząco, jesiennie dzisiaj u Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lubię szelest liści i zapach ... to moje dzieciństwo i szalone zabawy :-)))
      musiało trochę zaszeleścić :-))))

      Usuń
  35. ale klimaty! zbieram ekipę i jadę do parku! ... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. życzę fantastycznego spaceru całej EKIPIE ... baterie można dzisiaj naładować na całą zimę ... cudny dzień ...

      Usuń
  36. Witaj Haniu, już 12 października... Wydawało mi się , że już tu był nowy tekst...może pomyliłam z Google, powpisuję zaległe komentarze i zajrzę tam , wczoraj chyba nie byłam...
    Dzisiaj jestem niesamowicie senna, chociaż nie powinnam być , bo długo spałam... może to od pogody? Dziś pochmurno i szaro. Miałam plany na jutro, ale już ich nie mam , gdzieś się zapodziały w tej szarości... Odpowiedziałam na Twój komentarz u siebie... Idę promować ...
    Miłego wieczoru.... Krysia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj Krysiu - szybsza jesteś od światła :-))) ale tylko optymiści tak mają

      Usuń
  37. Malinko,Bractwo Życzliwego Bratka woła gromko:"Hip,hip dla kota!".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kot zajewania własnymi drogami..No bo taki jest! I już!

      Usuń
    2. bo taka jest istota kota
      że nie chce podejść do płota

      Usuń
  38. Nooo...Malinko,po weselu...Teraz Misiek z Miśką się weselą..O leeee!!! Wsiewo charoszewo! O le,le,le!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o bella, bella, bella Mari :-)))
      pewnie, że się weselą, ja też, bo żona Miśka okrutni mi się podoba :-)))

      Usuń
    2. Jak teściowa tak pozytywnie,to cofam wszyskike kawałły ..ĄMENUS!

      Usuń
  39. Co jest najlepsze na kaca? Powietrze z pompki do materaca! To tak ku uwadze Malinki-Druchny..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nooo - ze mnie druhna jak z koziej skóry akordeon ...
      to by dopiero był - stara ciotka wśród młodych panien :-))))

      Usuń
  40. Łomatko,,co tam działo się na.weselu...Zgroza,zgroza,zgroza...Moi prywatni detektywi mnie to przekazali...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tańczyłam z jednym z nich ale ci nie powie, co było bo go prosiakiem przekupiłam ... wcinał na poprawinach aż miło :-)))

      Usuń
  41. Malinko,tylko bez jakiś tam projektów..odpoczynek wskazany..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a projekty to za mnie kot ????
      pewnie ten, co poszedł sobie za płot ???

      Usuń
  42. Nasza Malinka na śmierć zapracowywuję się. A paczto? niakich,nii czorta...

    OdpowiedzUsuń