sobota, 11 marca 2017

MĘCZENNICY KOCHANI !


OD DANUSI I HANI



.

ciaaach !!! z rabatki ścięty kwiat
i życzenia - żyjcie nam sto lat !!!


Miało być z różą w zębach, to z różą jest ! a nawet z dwoma. A że retro ? no cóż, w moim wieku im większe retro, tym lepiej.


.
Od Mamci, dla Was, pełne snu jabłuszko.
Niech uśmiech zamieszka pod każdą poduszką.




 WASZE ŚWIĘTO 
PANOWIE !!!


A skoro już Święto 40 Męczenników przypisane Wam zostało to męczcie się z nami ochoczo, z dumą i radością. I niech się Wam, w tym męczeniu, co najlepsze dzieje !!! Fruwajcie niczym te orły ! wznoście się na wyżyny intelektu, niczym te sokoły ! i walczcie z przeciwnościami, jak te herosy !!!
Bo tak, prawdę mówiąc, Panowie - bez waszych męskich zalet i wad
cóż wart byłby nasz babski świat ?!!!


 

Więc nas czarujcie, pośród braw,
niczym uroczy (ten, tego) paw.

I rozkwitajcie dla wybranek,
niczym (ten, tego) tuli-panek.

Bo w rzeczy samej, Mili Panowie,
jesteście dla nas ! każda to powie.

Co do "męczeństwa" zaś, proszę gości,
to już tak bardziej ... dla przyjemności.


Kochajcie swoje piękne połowy !
nawet gdy włażą Wam na głowy.

Wam bez nas, nam bez Was, co tu kryć 
pusto by było na świecie i nudno żyć.







*


I męczennik, i śledziennik,
orzeł i sokół, i heros też,
w ogólności zaś męski zwierz,
niechaj w błogości nam żyje !
noo - może kapkę mniej pije ...

Jeśli już, to za zdrowie
nasze i wasze - Panowie !

Niech nam rozwija talenta,
na co dzień, tudzież od święta.
Niech mknie niczym tytan szos
i niech łaskawy los 
co rusz napełnia mu trzos !





Takie Wam ułożyłam wierszowanki
wręczając kaktusa i tulipanki


Kaktus zakwitł, tak się zdarzyło,
a tulipanki ? 40 ich było ..... 

*


                        z przyjemnością polecam Malina M *                          
 


55 komentarzy:

  1. Masz Ci los! To znowu jakieś nowe święto?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma to, tamto,
      dzisiaj Dzień Mężczyzn (Czterdziestu Męczenników) -
      świętuję jak Dzień Kobiet
      :)

      Usuń
    2. Pierwszy raz w życiu o tym słyszę, ale mniejsza z tym. Wykonywałam przed chwilą pewną czynność i nagle - nie bez powodu - przyszłaś mi na myśl Ty. Pod poprzednim postem napisałaś tak ładnie, że mam kresową duszę. I ta dusza odezwała się właśnie przy owej banalnej czynności... Powiedz, czy używa się u Ciebie słowa "miaćkać"?

      Usuń
    3. :) u mnie używa się "maćkać" ale pojęcia cie mam, czy to oznacza to samo ?
      ----------------
      a co takiego robiłaś ? podżera mnie ciekawość

      Usuń
    4. Miaćkałam czosnek :) Ziemniaki jeszcze można miaćkać, najbardziej lubię miaćkane :))).

      Usuń
    5. czary to, czy co ???
      wprawdzie moje maćkanie to nie Twoje miaćkanie, ale za to wczoraj, do utraty tchu, miaćkałam czosnek ... wymyśliłam, że na obiad będzie studzienina, a do niej u nas przepisowo czosnek z pieprzem miaćkany na talerzu przed zalaniem gorącą zawartością
      ---------------
      a co do maćkania to ja często tłustymi łapami maćkam szklankę, aż przykro patrzeć
      :)

      Usuń
    6. Studzienina? Jak Ty się wyrażasz! Udzielam Ci nagany :))

      Usuń
    7. Czytam i czytam... Dwie kresowianki razem...że daj Boziu zdrowie.
      Co ja mam powiedzieć? Warszawianka od pokoleń.
      Żadne zwyczaje nie zachowały się w mojej rodzinie, poza warszawskimi.
      :)))

      Usuń
    8. po kresowemu się wyrażam :) a studzienina była mniammmmm
      Naganę przyjmuję na klatę :)
      a będzie wpisanie do akt ?

      Usuń
    9. Będzie wpisana! Bo to nie studzienina, tylko HYŻKA!

      Usuń
    10. (To znaczy - studzienina też, ale czasami - częściej hyżka).
      :)

      Usuń
    11. Wyobraź sobie, długo i bezskutecznie poszukiwałam pisowni słowa "hyżka". Wszak znałam je tylko z domu. I znalazłam! Ale nie we wszechwiedzącym Internecie, a w książce Andrzeja Mularczyka "Każdy żyje jak umie". Mularczyk był twórcą scenariusza do "Samych swoich" i reszty, a napisał go po rozmowie z kresowianinem, pierwowzorem Pawlaka. Z niekłamanym wzruszeniem odkryłam właśnie tam "hyżkę".

      Usuń
    12. NO ! NO!
      Wyczyn godny podziwu.
      Również poszukiwałem tej HYŻKI.
      A szerzej ?
      A. T

      Usuń
    13. W jakim sensie szerzej? Czy chodzi o znaczenie słowa? Chodzi o galaretę - studzieninę. U mnie w domu mówiło się czasem studzienina, ale znacznie częściej hyżka.

      Usuń
  2. Dobrze, że przypomniałaś!
    Najczęściej o tym święcie zapominamy.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ozonku, ja do tej pory nawet nie miałam pojęcia o jego istnieniu.

      Usuń
    2. Mimo iż świętuje go niewielu, wiedziałam o nim od dawna:)

      Usuń
  3. Dziękuję ślicznie Hani i Danusi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cała przyjemność po naszej stronie :)

      Usuń
  4. Witaj Haniu.
    Kolejne swięto. czyżbym należał do meczenników?
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście Michałku :)
      nie należy rodzaj żeński i nijaki
      ...

      Usuń
  5. hm.... teraz to w większości Polacy to męczennicy:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hm ... nie zaprzeczę ...

      Usuń
    2. Dobrze być męczennikiem..

      Usuń
  6. Dziękuje Haniu, także w imieniu swoich towarzyszy w męczeństwie. Ale, my sobie doskonale radzimy, póki nie stosuje któraś z naszych połówek przemocy domowej- wtedy jesteśmy bezradni i , jeżeli jesteśmy dżentelmenami biegniemy po kwiatki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)damska przemoc domowa, w przypadku dżentelmenów z kwieciem, bywa rzeczą przyjemną, wszak kwiecie kochamy z zasady i z natury, a dżentelmenów z całej prze(ogromnej)mocy ...
      :)

      Usuń
  7. Dziękuję pięknie, Damo Naszych Serc! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja dziękuję bardziej ... za Damę ....
      ech , damą być ...

      Usuń
    2. Jesteś,jesteś,JESTEŚ!!!

      Usuń
  8. Na ptaszki

    Orle, wróblu i gżegżółku,
    Bez dziewczyny jak w przytułku!
    Lecz nachodzi mnie myśl taka,
    Gdzie to w końcu ptak ma ptaka?!

    Nie zdawałem sobie sprawy, Haniu Przemiła, że istnieje w ogóle męskie święto! Jestem za!!!

    Na dobra

    Wszystkie me dobra wyprzedam,
    Miłości grosik dołożę...
    Czy będzie mi bliżej do nieba,
    Czy też na ziemi ciut gorzej?!

    Już chyba się nie poprawię się:

    Na tłumaczy

    Ani dekalog,
    Ani makatka,
    Ani katalog,
    Ani sąsiadka
    Nie wytłumaczy, o, nie!
    Tego, że wciąż mi się chce!

    tulę i hołubię, bo to lubię



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ech, dobrze jest Klaterku lubić hołubić
      :)

      Usuń
  9. Klik dobry:)
    Dołączam do życzeń dla "Męczenników" i pozdrawiam serdecznie.

    PS. A kogo męczą ci męczennicy? ;) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nas męczą :))))
      i oby czynili to jak najdłużej ...

      Usuń
    2. Ha ha,ha!! No ja się zabiję! Malinka jest absolutnie bezbłędna!

      Usuń
  10. Ja to tak ogólnie nic nie robię,bo nie chce mi się,natomiast mam inne pasje..Kilka ich mam,niewiele..A więc:
    Pasja nr 1-kocham Malinkę!
    Pasja nr 2-jeszcze jak!
    Pasja nr 3-ło matko jedyna! Raaaatuuuj!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chłodnym okiem.. A w cholerę! Wcale nie jest takie chłodne..Ale dla kogo nie jest,a dla kogo jest? Każdego kogosia morduję natychmiast z dziką furią!

      Usuń
  11. W NOWEJ ODSŁONIE POETYCKIEJ PANI ANNY,
    SYBERYJSKIE WIERSZE PANA DAMIANA.
    SPAZM WZRUSZENIA.
    PODZIĘKOWANIEM ARBUZOWA EKSTAZA DZIECKA.

    Arbuzy z saratowskich stepów.
    Dar bogów.
    Niepowtarzalny smak. Aromat.
    Ciemno - czerwony miąższ.
    Słodki do upojenia.. Soczysty.
    Brzemienny chłodem ziemi.
    Arbuzy rosną jak ogórki. Dla dzieci łakomy rarytas.
    W sprzedaży arbuzów nie ma. Jedyny sposób - ukraść.
    Kradną wszyscy. Dorośli. Dzieci. Kradną też zwierzęta.
    Arbuzowy zagon ochrania strażnik.
    Ma strzelbę naładowaną solą.
    Do intruzów strzela bez pardonu.
    Celuje w tyłek. Biada nieszczęśnikowi.
    Zranione pośladki pieką niemiłosiernie.
    Grozi też kryminał. Podejmujemy ryzyko.
    Wataha dzieci zesłańców.
    Przepływamy stepową rzekę. Nadzy.
    Ubrania pod pachą. Skradamy się do arbuzowego pola.
    Słońce płonie żarem.
    Pełzniemy bezszelestnie. Strażnik nie widzi intruzów.
    Siedzi w furgonie. W cieniu. Obżera się arbuzami.
    Jestem przy arbuzie. Przeogromny. cętkowany.
    Decyzja - zjem na miejscu !
    Za plecami szelest. Odwracam się. Nade mną kozioł.
    Wyrośnięty. Dorodny. Czarna broda. Rożyska.
    Urodziwy diabeł.
    Zadowolony. Roześmiany złodziejaszek.
    Czekał na ludzkiego. Podobnego złodziejaszka.
    Wie. Dostanie kawałek arbuza.
    Czeka na poczęstunek. Dostał. Zabeczał ze szczęścia.
    Strażnik wystrzelił.
    Ucieczka. Strażnik za nami.
    Banda golasów mknie w step.
    Kozioł też ucieka. Pędzi obok.
    Kradzież - złodziejstwo arbuzów piętnowane.
    Wojna. Arbuzy wysyłane na front.
    Arbuz narodową własnością.
    Jesteśmy przestępcami. Uciekamy.
    Nie możemy schować się. Nie można ubrać się.
    Zdradza kozioł. Głośno beczy. Biegniemy w step.
    W kierunku przeciwnym od naszej wsi.
    Wślizgujemy się w wysokie burzany. Pokrzywy parzą.
    Skończyły się żarty.
    Wkroczyliśmy na tereny zamieszkałe przez wilki.
    Za chwilę napadną na kozła.
    Nasz los nie będzie lepszy.
    Strażnik kilka razy wystrzelił.
    Zlitował się. Przepędził wilki.
    Odwrócił się i pobiegł w stronę arbuzowego pola.
    Mieliśmy szczęście.

    A. T

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ech , czytam wspomnienia szczęśliwego dziecka , szczęśliwego pomimo wszystko ... paradoksalnie myślę o dzieciach które dzisiaj z przesytu , z nudy, z bezsensu sięgają po truciznę ... myślę o dzieciach dla których czerwony samochód jest mniejszym szczęściem, niż czerwony arbuz ... życie ? paradoks ? sprawiedliwość dziejowa ? czy zwykłe stwierdzenie, że smak składa się ze smaku i z głodu ... chroń Boże dzieci przed głodem ale chroń też przed przesytem, który czasem bywa gorszy od głodu, bo zabija duszę

      Usuń
    2. Za skradzenie jednego arbuza
      kilka lat więzienia.
      dla dziecka karna kolonia,
      dla dorosłego katorga.
      Ciągłe ocieranie się o zatratę.

      A. T

      Usuń
  12. No i jak tu nie kochać Malinkę?? No jak?? Śmiem twierdzić,że każdy facet,który Malinkę czyta,marzy o Niej i wzdycha och i ach..Marzy,aby TAKĄ kobietkę mieć za żonę..(włącznie ze mną,oczywiście..). Wdzięk,uroda,mądrość,życzliwość za jednym zamachem!! To niesamowita rzadkoąść w dzisiejszym świecie. A hoj Malinko!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ta biała kotka na psie..To jest po prostu wzruszające!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm - z damskiego punktu widzenia .... prawdziwe :)

      Usuń
  14. Stasznie mnie wynerwiają ci cwaniacy z administracji bloga. Kiedyś było tak,że czytam,komentuję,nick i koniec. Teraz jakieś cuda-niewida,obrazki..co do czego,inne dupersznyty. O cześć wam,panowie magnaci. A nie obawiacie się,że można myknąć gdzies tam za górami,za morzami na inne portale? To nie tylko moje zdanie. Kuniec.

    OdpowiedzUsuń
  15. KUNIEC!
    MYKNIJ I KUNIEC.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. WYGODNIEJ KOMENTOWAĆ nie jako anonimowy a jako "Nazwa/adres URL"- tam gdzie nazwa wpisujesz nick alb imię
      tam gdzie adres URL możesz niczego nie wpisywać
      :)
      i wtedy KUŃCA NIE BĘDZIE
      ---------------------
      jeśli pojawia się jakaś weryfikacja obrazkowa to nie mój pomysł, niczego takiego nie wprowadzałam :)

      Usuń
  16. Malinko Kochana! Zapewne zorientowałaś się,że jest ktoś taki,taki ktoś,kto nie może być tuż i teraz przy Tobie,ale kocha Cię przeogromnie! Pewnie spytasz,dlaczego..Ano dlatego,urocza kobietko,że życzliwa jesteś dla mnie i dla całego świata!!! Ot Co!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Malinko!Zgadzam się absolutnie z moimi przedmówcami i ze mną osobiście i bukiet róż przesyłam,o le!

    OdpowiedzUsuń
  18. Jaki smutny byłby świat bez Malinki..

    OdpowiedzUsuń
  19. Malinka krzepi,jak cukier Wańkowicza..

    OdpowiedzUsuń
  20. Wojciech Młynarski nie żyje..Świat będzie się kręcił nadal,ale ciut wolniej..Cześć Jego pamięci!!
    m_16Waszek

    OdpowiedzUsuń