sobota, 8 marca 2014

BO MY KOBIETY

mamy same zalety - o !



i zawsze 18 lat

I nikt nam nie wmówi, że jest inaczej a przynajmniej dzisiaj nikt nie będzie usiłował nam tego wmawiać ... wszak dzisiaj nie uchodzi. Jeden dzień w roku możemy chodzić w aureolach, może otaczać nas nimb uwielbienia, możemy dostawać naręcza kwiatów i to jeszcze zieloym do dołu, jak przystało, a co !  Dzisiaj te najbardziej puszyste czują się słodkie i wiotkie a patyki czarują powabnymi kształtami. Dzisiaj pokrzywy nie parzą, żmije chowają ogony a małpy stają się przytulankami. Nie ma żab są tylko królewny. Taka magia proszę panów !!! A z magią to żartów nie ma !
Kto się magii nie podda, ten ma przechlapane i już !




Ale, ale, wróćmy do naszych zalet.
Proszę bardzo, pierwsza z brzegu zaleta.
No któż, jak nie my, potrafi w tak cudowny sposób, z takim wdziękiem, wyleźć mężczyźnie na głowę a przy tym sprawić by ten jeszcze zadowolony był ... no kto ?!  A kto pazurki chowa przymilnie , no kto ?! 



.
Czy ktoś sobie scenkę odwrotną wyobrazić potrafi ?  trudno raczej !
Kotka, to kotka , czasem słodka trzpiotka a czasem koci wamp, złote oczy, miękkie ruchy , czasem prychnie a czasem się łasi ... no, czasem kotka to słodka idi*tka  ale o tym sza - dzisiaj wszystkie kotki są inteligentne są, pojętne są i w lot łapią sens każdego komplementu. Nawet durnowaty komplement to dzisiaj miód na serce i czysta poezja.

Kocham Dzień Kobiet
Tak mam - i już !




Obchodzę Dzień Kobiet
Tak mam - i już !

Od kiedy pamiętam zawsze mówiło się, że to komuszaste święto, zawsze panowie jojczeli i narzekali ale gdy przyszło co do czego ... zawsze stawali na wysokości zadania. I panowie w domu, i panowie w pracy. Przynajmniej u mnie tak było.

Najczęściej wspominam Dzień Kobiet, który wyczarował nam mój Tatuś. Oczywiście zawsze marudził, ale zawsze kwiaty nam w tym dniu przynosił, cierpiał i wręczał.  Ale kwiaty to mały pikuś ! Raz Tatko urwał się z pracy i zanim my wróciłyśmy to upiekł nam tort ... własnoręcznie !!! Zachodziłyśmy w głowę, jakim cudem facet, który herbaty nie potrafi zagotować, tort upiekł, czekoladowy. Na pytania z dumą w głosie odpowiedział - wziąłem książkę, przeczytałem i zrobiłem, jak kazali. Tort był super, trochę krzywy ale smak - idealny !!! Pewnie żadne dzieło konstrukcyjne mojego Taty nie wzbudziło takiego aplauzu jak ten tort. W rodzinie krążyły potem opowieści, jak to Antoś Dzień Kobiet świętował ... każda taka opowieść kończyła się sakramentalnym - A WIDZISZ ! i tak Tatko miał przechlapane w męskiej części rodziny, nikt nawet nie spróbował przebić efektu Antosia.

A w pracy ? Pamiętam moją pierwszą pracę, głęboki socjalizm i duże biuro projektów. Tradycja jak we wszystkich zakładach, fundusz socjalny, rajstopy ciężko zdobyte, czasem komplet talerzyków z pobliskiej Karoliny no i oczywiście przymusowy tulipan, przymusowo zielonym do góry. To oficjalna część, ale była jeszcze ta nieoficjalna. Każde biuro projektów miało "na peryferiach" czyli w najdalszym kącie pomieszczenia zwane nakładem. W nakładzie straszliwie zajeżdżało amoniakiem, bo stare maszyny na papier światłoczuły pracowały na amoniaku. Wtedy kserokopiarek ani drukarek nie było. Wielkie rysunki, robione na kalce technicznej, przenosiło się na papier właśnie na takich maszynach. W przepastnych szafach nakładu oprócz rolek kalki, papieru, odczynników, teczek i okładek, znajdował się niezbędny sprzęt towarzyski, bo to właśnie w nakładzie koncentrowało się całe życie towarzyskie biura. Panowie inżynierowie, nie raz i nie dwa, wymykali się cichcem i przepadali na dłuższy czas. Wracali tacy bardziej weseli i bojowo do przeciwności i projektów nastawieni.

W biurowym święcie Kobiet nakład spełniał rolę niebagatelną. Tam panowie już kilka dni naprzód gromadzili artykuły które miały im posłużyć do "godnego" uczenia nas. Na nas wypadało dostarczenie zakąsek. Główny punkt programu to były śledzie w kapuście koleżanki Dzidki. Tak więc panowie zostawali w pracowniach na straży i przygotowywali stoły a my w nakładzie robiłyśmy sałatki, kanapki, kroiłyśmy domowe ciasta a wszystko układało się na tackach, sprytnie robionych z tekturowych teczek do dokumentacji i biurowych spinaczy. Stoły świąteczne były piękne, nakryte zielonym, konferencyjnym suknem, na środku wielka miska z naszymi tulipanami , towarzyski sprzęt, wyjęty z nakładu, lśnił niczym kryształy. Każda z nas chciała się pochwalić co potrafi więc pyszności na stole nie brakowało. Najważniejszym i najbardziej wyczekanym punktem programu były wierszyki. Przesympatyczny kolega Wiesiu, architekt ze Lwowa, pisał prześmiewcze wierszyki dla każdej z nas. Każdy wierszyk był w eleganckiej kopercie i oczywiście opatrzony był odpowiednim rysuneczkiem. Chłopcy rżeli a my zaśmiewałyśmy się do łez. Gdzieś tak do czwartej było sympatycznie, potem my zmykałyśmy do domów, panowie żonaci też, a panowie kawalerowie zostawali. Gdzieś tak pod wieczór kawalerowie fantazji ułańskiej dostawali ... ej - zdarzyła się nawet szarża z anteną od malucha na budynek teatru miejskiego. Jakie czasy , taka szarża ale braku fantazji zarzucić nie było można.

Pomimo tych przydziałowych prezentów, kwitowanych na liście płac to święto miało taki jakiś romantyczny charakter, wymyślało się niespodzianki, żarty, zabawy . Jakoś tak inaczej niż gotowe prezenty w zestawach z marketu, czy bon na bezpłatną wizytę korekcyjną u dentysty. Czasem zastanawiam się czy współczesny świat, swoją praktycznością, nie odziera nas z uroku. Chociaż .... dzisiaj dwóch młodych chłopców złożyło nam w domu życzenia. Jeden po dwudziestce, drugi przed dwudziestką. Ech - pomyślałam sobie, duch w mężczyznach nie ginie , skoro potrafią starszym paniom, z własnej i nie przymuszonej woli, ofiarować kwiatki tylko po to, żeby starszym paniom było miło i żeby uśmiech starszych pań zobaczyć to ród męski nie wyginie. Rycerskość też w nim przetrwa.



Wasze zdrowie Panowie

Zapraszam na świąteczną lampkę wina i domowe słodycze Dzisiaj babka od babki więc rady nie ma - smakować musi. A już niedługo Wasze święto Panowie - Czterdziestu Męczenników.
*

                       z przyjemnością polecam  Malina M *                         

jeśli podobał Ci się ten wpis
to wejdź na liiil    i zagłosuj

74 komentarze:

  1. Ja też obchodzę, a co! I lampkę wina z tej okazji też się napiję i..... za zaproszenie ślicznie dziękuję.
    A ,mie w Lidlu pewnien młody człowiek pod krawatem wręczył różę. Innym paniom też wręczał, ale udałam,że tego nie widzę. Serdeczności i smacznego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie Bratanek wzruszył serdecznością

      Usuń
  2. Dzisiejszego dnia,
    to Wam zazdroszczę,
    bo przecież tylko
    ja jestem "gościem",
    a nie tak jak Wy,
    na pełnych prawach,
    zapraszam do mnie,
    nie sen, to jawa,
    lecz tak jak zawsze,
    coś w moim stylu,
    starczy kwiatuszków
    i dla PAŃ tylu,
    ile ich zechce
    moje zobaczyć,
    przecież włożyłem
    ja tyle pracy...
    Co ja przynudzam
    gdy czas ucieka,
    nie każcie Panie
    na siebie czekać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. róże cudowne
      zaczarowałeś uśmiechem
      nie zabrać jednej
      byłoby grzechem

      ZABRAŁAM TĘ DZIKĄ
      :o)

      Usuń
  3. Wszystkiego Najlepszego Malinko :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ANDY - uśmiecham się najładniej jak potrafię :o)))
      DZIĘKUJĘ

      Usuń
  4. Wszystkie zdjęcia są piękne, ale nie znalazłem mojego ulubionego, gdzie spoglądasz spoza wazonu wypełnionego chyba baziami (kotkami).

    Serdecznie pozdrawiam z okazji Dnia Kobiet. ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DZIĘKUJĘ ANDRZEJKU za życzenia i komplement. Tamto też kiedyś, specjalnie dla Ciebie zamieszczę ... też bardzo je lubię

      Usuń
  5. Sama ,osobiście, wręczałam kwiaty starszym paniom . Zostały same, bez chłopców, to niech chociaż kwiatek mają:) Ale mnie wyściskały:)))
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a pewnie !!! też bym wyściskała za tak sympatyczny i szczery gest

      Usuń
  6. Och, Malinko! Podobne mamy wspomnienia z obchodzenia Dnia Kobiet. Pracowałam wtedy w pewnej Spółdzielni okresowo w strasznie odległym od centrum punkcie. W takiej obskurnej chałupince, w zimnie i smrodzie /punkt skupu skór surowych.../. W dniu 8 marca delegacja panów Prezesów zajechała służbową Nyską w ten zasmrodzony zakątek z życzeniami i goździkiem dla mnie! Tylko dla mnie bo innych kobiet tam nie było, a ja, młodziutka stażystka wśród tych skór śmierdzących poczułam się docenioną i zauważoną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo wiesz Bet , to wcale nie prawda, że panowie odwalali pańszczyznę, oni nas lubili chyba ....
      :o)

      Usuń
  7. Podobno już nie Czterdziestu Męczenników ale Dzień Łazarza !?.
    1. Pomimo jak czasami kąsliwie piszesz to z Ciebie wcale nie jest taka @,
    2. Zbliż temat śledzi w kapuście /pierwsze słyszę/.
    Pozdrawiam pijając za Twoje zdrowie i wszystkich, miłych, drogich, kochanych, mądrych, dowcipnych, wyrozumiałych, wygadanych, dbających, delikatnych,pracowitych, gospodarnych, oszczędnych zaradnych Pań !!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym Łazarzu to nie słyszałam , muszę wypuścić się tym tropem ...
      Piotrze - śledzie w kapuście były super niestety Dzidka nikomu nie chciała zdradzić rodzinnej tajemnicy. Podpuszczałyśmy Boguśkę, mamę Dzidki, bo była naszą sekretarką, niestety Boguśka też sekretu strzegła. Smak był specyficzny, musiały być jakieś przyprawy ale nie skomplikowane, bo wtedy takich ekstrawagancji nie było. To był dzień Dzidki i ona królowała, a która królowa sekret zdradzi ?

      Usuń
    2. Zdrowie przesympatycznych PANÓW takich, jakich bardzo lubimy :-)

      Usuń
  8. Dużo zdrowia, dużo radości, dużo życzliwości , zrozumienia i szacunku od tego brzydszego rodzaju , a przede wszystkim kwiatów, kwiatów moc - tego życzę z całego serca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Tomciu - ja jestem jak pszczoła - uwielbiam kwiaty i ciągnę do nich jak do miodu. Dzisiaj oglądam swoje w wazonie i cieszę się jak mała dziewczynka

      Usuń
  9. Dużo radości , piękna w oczach i sercu... Bądźcie nieustannie kwitnące... Niech czas Waszego szczęścia nigdy się nie kończy:) Delikatność, drżenie serca, uroda i tysiące innych przymiotów w Was rozkwita.. bo jesteście szczęściem tego świata... tego Wszystkim kobietom i każdej z osobna życzę...
    Te życzenia składam na twoje raczki Hani całując Twa delikatność... Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Damie ile to już lat ... pamiętasz fiołkową violunię i jej wyprawy zaczarowaną dorożką ...

      Usuń
  10. Witaj Haniu!
    Moja żona też obchodzi Święto Kobiet. Złożyłem życzenia, podarowałem kwiatki, a po południu ślubna wybyła z córkami i synową na babską imprezę.
    Jeszcze raz składam najserdeczniejsze życzenia i spełnienia wszystkich marzeń.
    Pozdrawiam serdecznie i do się zapraszam.
    Michał
    PS.
    1. Kobieta ma zawsze rację.
    2. Gdy jej nie ma, to patrz punkt pierwszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak
      1 - mężczyzna nigdy nie ma racji
      2 - Gdy ją ma patrz punkt 1
      dlatego kobiety kochają inteligentnych mężczyzn :-)
      MICHALE SERDECZNIE DZIĘKUJĘ ZA DUBELTOWE ŻYCZENIA :o)

      Usuń
  11. PANI ANNO ! W TAMTYM WESOŁYM BARAKU BYŁO JEDNAK WIĘCEJ SERDECZNOŚCI DLA NASZYCH KOLEŻANEK Z PRACY - MIŁYCH PAŃ.
    WSKRZESZA PANI DOBROĆ LUDZKĄ.
    A.T

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak A.T. czasy były podłe ale zwyczajni ludzie mniej skażeni nienawiścią teraz pamiętamy to najważniejsze, czyli międzyludzkie kontakty dlatego z sentymentem wracamy do tamtych chwil

      Usuń
  12. Najbardziej mnie te prześmiewcze wierszyki zainteresowały :)
    Pozdrawiam świątecznie. Maryśka

    OdpowiedzUsuń
  13. No to w tym klimacie
    "Z okazji tego szczególnego dnia chciałbym życzyć
    wszystkim Paniom
    wszystkiego, wszystkiego najlepszego.
    Życzę spełnienia wszystkich marzeń,
    zarówno tych malutkich, jak i tych troszkę większych.
    My mężczyźni wiemy,
    choć nie zawsze to potrafimy okazać,
    że świat bez Was nie miałby sensu.
    Dobrze więc, że Wy drogie Panie potraficie nie tylko od święta,
    swoimi sprawdzonymi sposobami przypominać nam mężczyznom o tym
    i za to Wam z całego serca dziękujemy."
    I ciesze się ze jeszcze pamiętasz te " komuszaste święta," na które dziś niektórzy/pewno ci co nie pamiętają lub"śledziennicy" /powiadają bleeee! Taka to teraz moda.Nowoczesna ?
    A wtedy MY byliśmy młodzi i piękni /co widać na załączonych zdjęciach/
    A teraz?
    Teraz tez tacy zostaliśmy, tylko czas nam trochę VAT - u dołożył.
    Czasami takie Orbanowe 27 %
    Ot "signum temporis". No i co z tego, kiedy "duch się nie dał"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. EJ wIESIU I Z TEJ PIĘKNOŚCI W DUSZY NAM ZOSTAŁO . pOTRAFIMY SIĘ CIESZYĆ I WYBIERAĆ DOBRE CHWILE JAK RODZYNKI Z CIASTA ... A MODA ? moda jest dla tych, co nie mają własnego zdania i ktoś im musi powiedzieć co jest ładne bo sami oczu nie mają. Skoro cieszyć się nie potrafią to ich straca, życie przemija okazje do radości też, dla jednych gożdzik jest śliczny dla drugich to obciach, biedni ci drudzy

      Usuń
  14. Nostalgicznie i z klimatem. :) "Życie w nakładzie", brzmi zresztą również bardzo frapująco! Wątek utalentowanego lwowiaka i jego wierszyków - koniecznie do rozwinięcia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uhmmm - ciekawe było niczym w powieści Lesio Joanny Chmielewskiej. A lwowiak był cudownym starszym panem z nienagannymi manierami, ze starą dobrą lwoeską szkołą projektowania. On te projekty nie rysował, on je dopieszczał. Prawdziwy człowiek renesansu. O wszystkim można z nim było rozmawiać i o samochodach i o samolotach i o poezji , o polityce oczywiście też. Nazywaliśmy go po cichu Wiesiaczkiem.
      ------------------------------
      Zapomniałam wierszyki, gdzieś się pogubiły w ferworze walki,zresztą bez satyrycznych rysunków to nie da się powtórzyć. Pamiętam taki uszczypliwy wierszyk o koleżance, która kupiła sobie samochód, ósmy cud świata i obiekt westchnień posiadaczy przechodzonych syrenek i trabantów
      *
      mam ci ja wartburga
      pięknego, jak mniemam
      ale co mi po nim
      skoro chłopca nie mam

      Usuń
    2. Mam gdzieś jakieś wierszyki okolicznościowe na własną "cześć". Muszę je koniecznie wygrzebać, bo mnie zainspirowałaś! :)

      Usuń
    3. hi, hi, przypomniałam sobie taki jeden o mnie
      *
      ja się pytam proszę pani
      kto dorówna w biurze Ani
      i w tym jest przyczyna główna
      nikt jej WZROSTEM nie dorówna

      hi, hi, straszna ze mnie była tyczka , na większość naszych panów patrzyłam "pod górę"

      Usuń
  15. Moja żonka była wczoraj na uroczystości z okazji Dnia Kobiet zorganizowanym przez miejscowy Dom Kultury. Było tam wiele ciekawych spraw i wróciła bardzo podekscytowana, a do tego...z czerwonym goździkiem i rajstopami . Podobno wręczał zastępca wójta z rozbrajającym wyznaniem, że nie wiedząc co wybrać na upominek postawili na tradycję. Nie musiała kwitować.
    Uczczono. Świętujemy oboje.
    Jutro w Wa-wie manifa feministek, a pojutrze... Dzień Mężczyzny i okazja na rewanżyk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj będzie rewanżyk !!! ;o)
      Życie jest takie krótkie, świat jest taki piękny, skoro ludzie mogą sprawiać sobie wzajemnie przyjemności to niech czerpią z tego radość pełnymi garściami

      Usuń
  16. Z ciekawości- tych 40 męczenników, to jest naprawdę, czy to żart? W obu wersjach mi się podoba, ale pierwsze słyszę o czymś takim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierzysz w makaron czy takie inne
      to nie słyszałeś

      Usuń
    2. A możesz nie podszywać się pod cudze nicki, Adaś? Co ty chlasz, że się szwendasz po blogach, by się podszywać pod komentatorów z bloga Elizy? Baba cię bije, o co tu, k... chodzi???

      Usuń
    3. Z tymi męczennikami to całkiem serio.
      Do lat 70-tych obchodziło się w Kościele Katolickim święto, teraz już nie. Tych 40 to byli żolnierze z XII Legionu Rzymskiego. Zginęli bo nie chcieli wyrzec się wiary w Chrystusa. Najpierw zostali kamienowani, potem wsadzono ich do przerębli skutego lodem jeziora, obok przerębli ustawiono łaźnię z gorącą wodą tak, by kto chciał się wyrzec, mógł się uratować. Zamarznięte ciała wyciągnięto z jeziora, połamano im kości i na koniec trupy spalono.
      --------------------
      Na pomysł ustanowienie tego dnia Dniem Mężczyzn wpadły, pod koniec lat 90-tych, kobiety z organizacji kobiecych w ONZ i UNESCO, jakaś organizacja walcząca o jedność i równość. Wszystkim podobno przypadło do gustu i tak zostało.
      Tak właśnie , jako niezłomnych i walecznych widzą Was panowie, panie i bardzo dobrze :o)
      a że męczenników z Was przy okazji robimy to już zupełnie inna kwestia

      Usuń
    4. Halinko kto to jest ten dr Woland? Jakiś kolejny przepraszam -gbur? Snuje teorie spiskowe i co innego :)), pozdrawiam.

      Usuń
    5. Oczywiście Haniu :)), pozdrawiam.

      Usuń
    6. Czuję się mile podłechtany tym niezłomnym i walecznym, ale męczennikiem, to raczej nie zostanę, chyba że mi ktoś drogę odwrotu zamknie :-)

      Usuń
  17. Pozdrowienia od chłopaków z Bractwa Życzliwego Bratka dla wszystkich dziewczyn z Bractwa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. WSZYSTKIE DZIEWCZYNY NA RABATCE MRUGAJĄ MAGICZNYM ZŁOTYM OKIEM
      W PODZIĘKOWANIU ZA ŻYCZENIA

      Usuń
    2. Wiadomo,rabatki od bratków mają mąc magiczną!!!

      Usuń
  18. Nie ma to jak młodość i mimo upływu lat czuć się młodo, z tym akurat nie mam kłopotu, osiemnastką się nie czuję, co prawda, ale młodą tak, czemu nie...
    Ślicznie wyglądasz na tych zdjęciach, mam je w swoich zasobach...
    Haniu, napisałaś ze świątecznym zacięciem... dowcipnie i miło.
    Też częstowałam gości w tym dniu winem i torcikiem makowym oraz kakaowymi ciasteczkami... Dostałam roże i ogromny bukiet tulipanów i coś jeszcze...
    Jednak do tego akurat dnia nie przywiązuję szczególnej wagi...., ale przyznaję, miło otrzymywać życzenia i kwiaty chociażby z tej okazji.
    Miałam być tu wcześniej, lecz nie zdążyłam. Dzisiaj zaglądam jedynie do Ciebie, za moment zamykam sieciowy kram... Dobranoc - Krystyna
    PS. Zapromuję jutro...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o matuniuuuuuuuuu - jak ja lubię makowy tort, jak dawno nie jadłam takiego prawdziwego, domowego .... eeeech
      Ja lubię wszystkie święta te kojarzą mi się bardzo miło i z przeszłością i z teraźniejszością. Mam szczęście go ludzi, może dlatego są dla mnie tacy mili.

      Usuń
    2. Malinko,bo to jest takie szczęście..takie koło zamachowe,które się po prostu czasami przekręca obarotno w odwrotnym kierunku i zawsze nie jest źle!

      Usuń
  19. Sprostowanie, czterdziestu męczenników, była to żartobliwa odpowiedź na "rozdmuchane obchody Dnia Kobiet" już w latach siedemdziesiątych, niestety mało kto wiedział kiedy ten dzień przypada, i nigdy się go nie obchodziło.
    Ale tak poza tym, wszystkim Paniom wszystkiego najlepszego z okazji ich Święta, ŻYCZEŃ I SERDECZNOŚCI NIGDY NIE ZA WIELE.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sprostowanie do sprostowania ;-)
      w latach siedemdziesiątych to żartobliwe powiedzenie funkcjonowało wyłącznie jako żart i chyba wtedy nikt nie zamierzał święta Mężczyzny oficjalnie ustanawiać. Święto Czterdziestu Męczenników jeszcze pamiętane było, bo dopiero co wypadło z liturgicznego kalendarza. Napisałam kiedy żart oficjalnie został ogłoszony Dniem Mężczyzny. Niezbyt wiem, co prostujesz Kaprze ale niech żyją sprostowania !!! :-)
      ZA ŻYCZENIA W IMIENIU PAŃ PIĘKNIE DZIĘKUJĘ

      Usuń
  20. Że sarkamy to i nie dziwota, bo to i ekspens, a i jeszcze się trzeba z babińcem certolić, to i nie każdemu to miłe:)) No, ale że znów każda sposobność, by się napić, jest nie do pogardzenia, to i świętujemy:)) I to czasem nawet tak, że jest miło:) Malinko, cudności ta Twoja opowieść, takoż mi zapachniało Lesiem Chmielewskiej, ale i mojej Pani Matki kolejnemi biurami:)) Bóg Zapłać za klimat, zdrowia przepijam i za Czechowem powtórzę diagnozy: "Kobiety bez towarzystwa mężczyzn więdną, a mężczyźni bez kobiet głupieją"...:)
    Kłaniam nisko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wachmistrzeńku luby toć rację miał imć Czechow diagnozę ową stawiając. Bo miarkuj Wasza Miłość jakże to by wyglądać miało, gdyby mężczyźni więdnąć zaczęli a białogłowy na gwałt rozum tracić. Armagedon, mocium panie, armagedon
      ;o)

      Usuń
  21. Wszystkiego najlepszego Haniu!!!
    Ja też bardzo lubię Dzień Kobiet, niech tam będzie komusze święto.
    Ślę moc serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jasne !!!
      a co sobie będziemy przyjemności żałowały
      WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO LUSIU

      Usuń
  22. Spóźnione, ale szczere (wczoraj byłem z dala od komputera!) - samych radosnych dni (pod jakimkolwiek wezwaniem ;)
    Ten jeden w roku Dzień Kobiet to tak trochę strzał w stopę, bo mężczyznom zostaje co najmniej 354...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DZIĘKUJĘ TETRYKU - wierzę w szczerość życzeń, więc się spełnią :o)
      spoko - te 354 daje się z panami przeżyć ...

      Usuń
  23. Moja Droga Aniu! Jakis mam problem,nie zamieszczaja się moje komentarze.Już napisalam ,że twoja opowiesć o Dniu jest taka sama jak moje wspomnienie.Te gozdziki w rękach panow były boskie.I zabawa na ktorej nieraz panowie bawili się lepiej od nas.To wszystko było wspaniale.Niech żyje 8 marca Dzień Kobiet.Pięknie to opisałas moja utalentowana Kobieto .Zyczę Aniu duzo zdrowia i ślę osobne pozdrowienia dla "Bractwa czerwonego bratka.Kocham Was wszystkich" .Halina Bulas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. HALINKO - Bratki Ciebie kochają ... widzisz jak machają płatkami !!! jesteś bardzo ciepłą i życzliwą osobą, jest w Tobie tyle optymizmu, takiego mądrego i prawdziwego.

      Usuń
  24. Haniu miła,,niekoniecznie obchodzę ten dzień. Przykro mi ,że jestem taką dziwaczką,,,nie dlatego ,że było za komuny..wiedziałam ,że to święto międzynarodowe,,,ale całe życie wydawało mi się to dziwne,,wszak kobietą jestem cały rok,,..Jednakże ,jak panowie dają kwiaty,przyjmuję je z radością...Lubię czytać Twoje posty,wszędzie gdzie piszesz..Pozdrawiam serdecznie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Zosiu ...
      wiesz, myślałam, że to raczej ja jestem w mniejszości , tyle pań nie lubi tego święta ... ale w tym życia uroda, że potrzeba takich co nie lubią i co lubią bo wtedy jest prawdziwie . Pozdrawiam wiosennie Zosiu, ach jak ja zazdroszczę, że masz ogród

      Usuń
  25. Malinko,na święto 40 męczenników na odrobinkę miodu sobie życzę. Ja nie chałwę,ja miód! Zmobilizuj Tomasza,on już będzie wiedział,co robić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak jest - pułkowniku bratkowniku ! się robi ! udam się do Tomcia po miodek

      Usuń
  26. Ja rozumiem, że święto, ale żeby z taką nostalgią je wspominać?
    Takie rzeczy tylko w ERZE i na FACEBOOKU.
    Pozdrawiam cieplutko:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taka już nostalgiczna jestem i nic nie poradzę ... zawsze było mi miło więc sobie miłe wspominam :-)

      Usuń
  27. Malinko,no to tak teraz..jestem w rozterce..czy chciałbym być tym psem,czy tą kociczką co na nim siedzi??? A niech to! Optuję za kociczką!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a niech to Waszku - to dopiero zabiłeś mi ćwieka ????
      ;o)

      Usuń
  28. Haniu, promowanie przełożę na jutro, bo już pora spać, znowu zbyt późno zasiadłam przy komputerze...
    Jak się czujesz? Przeziębienie minęło?
    Życzę dużo zdrowia...
    Pozdrawiam serdecznie - Krysia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Krysiu :-)
      Zauważyłam, że z Ciebie nocny Marek. Ja kiedyś też lubiłam pracować w nocy, bo spokój i można się skupić, teraz przyzwyczaiłam się raczej w dzień ... może już i siły nie te. Z przeziębieniem cały czas walczę i obawiam się, że to już nie grypa tylko jakieś powikłania

      Usuń
  29. UWAGA !
    Niegrzecznego trolla, podpisujące się nickiem "Eliza" i nie tylko tym nickiem, uprzejmie proszę by poszedł, skąd przychodzi. Tutaj jest strefa wolna od tchórzy i szkodników. Takich, co to komuś popsuć potrafią, nie sieją, tacy sami wyrastają. Zalecam zajęcie się sobą. Zamiast burzyć cudze warto budować własne ... no chyba, że się nie potrafi ... to wtedy rzeczywiście pozostaje wypisywanie komuś głupot. Smutny trollu, ignoruję takie wpisy, niczego nie zdziałasz. Spokojnie usuwam i przechodzę obok.

    OdpowiedzUsuń
  30. UPSS - WASZKU - usunęłam NIECHCĄCY Twój wpis z moim komentarzem więc jeszcze raz :
    Waszku wiem, że to nie Eliza o której mówisz i wiem kiedy pod Twój nick ten ktoś się podszywa. Dzisiaj usunęłam też taki "twój" wpis. Zwyczajnie i spokojnie usuwam komentarze. Ignorowanie to najlepsza rzecz. Nie zwracaj uwagi, brak zainteresowania powoduje, że troll więdnie. Odpłacisz pięknym za nadobne to tylko dajesz mu satysfakcję. PROSZĘ SERDECZNIE - NIE REAGUJ, zrób to dla mnie bo chcę tu spokoju, ja też nie mam zamiaru reagować. Gadka dziadka do obrazu to żałosne ale jak ktoś tylko tyle potrafi to niech robi, jest demokracja, ja będę usuwała. Nie reagujmy. Podszywanie się pod kogoś to zwykłe tchórzostwo. z tchórzami nie gadam. Kropka.

    OdpowiedzUsuń
  31. WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W DNIU KOBIET POZDRAWIAM MIŁO MI ZA ODWIEDZINY

    OdpowiedzUsuń
  32. Malinko,już to kiedyś mówiłem.. Człowiek piękny pozostanie pięknym aż do ostatnich chwil swoich.Przykład Twej Mamusi-Danusi.. Bo piękno to nie tylko stan ciała,ale stan ducha przede wszystkim. Ludzie piękni rozsiewają wokół siebie jakiś taki nimb..niczym anioły..No popatrz..nie jestem wierzący,a mówię jak opat-zakonnik..

    OdpowiedzUsuń
  33. I nie przypuszczałam, że zdarzy mi się podłączyć pod słowa przedmówcy ;-) ale także myślę o pięknie, gdy stykam się z Twoim blogiem. Widzę je zarówno w Twoich rodzinnych historiach jak i na zdjęciach. Mam na myśli występujące na nich twarze, a także przedstawiane przez Ciebie budowle. Tym razem pozdrawiam także opata - zakonnika :-D Tesia

    OdpowiedzUsuń
  34. Wszystkim paniom, Malinom ,słodkim kotko i psot kom życzę najlepszego nie tylko w tym dniu.

    OdpowiedzUsuń