sobota, 1 sierpnia 2015

SIERPNIOWE SUPLIKACJE

od powietrza głodu, ognia, wojny ...
i od nienawiści zachowaj nas Panie

od przyjaciół, co udają, że nie widzą,
od wrogów, co przyzwoitość depczą
od naszej pogardy  i od tej najgorszej,
od obojętności, zachowaj nas Panie

i daj nam oczy, co widzą, gdy widzieć nie chcą
i ręce otwarte, gdy w pięść chcą się zacisnąć
i daj sumienie, co krzyczy, kiedy sny spokojne
i jeszcze pamięć daj o Nich ...



W GODZINĘ W
ZATRZYMAJMY SIĘ, BY ZŁOŻYĆ IM HOŁD
przystańmy, zastanowić się nad sobą



KUZYN EDEK
zdjęcie zrobione w sierpniu, tuż przed Powstaniem
Walczył ,wszedł do kanału i nigdy już nie wyszedł.
GLORIA VICTIS


Dla mnie to dzisiaj pamięć a dla Jego Matki ??! Siostra mojego Dziadzia do końca życia czekała, do końca wierzyła, że wróci ... dla Niej miłość nie zginęła pod pokrywą kanału, czas nigdy rany nie zabliźnił ... to jest niewyobrażalne ale takie są nasze matki.




.
A przecież był taki zwyczajny, jak my. Miał siostry, ciepły dom, ulubionego psa, zwykłe życie, przecież kochał i był kochany, a jednak poszedł,  nas stos rzucił to wszystko, co kochał, bo tak było trzeba, bo Matka-Ojczyzna była w potrzebie, bo tak mu sumienie kazało, a może honor, a może zwykła przyzwoitość, a może poszedł bo to był zryw, zew wolności ... wszedł do kanału, jak wchodzili wszyscy. Może wcale nie rozważał, czy wyjdzie, a może przeciwnie ? może musiał zwalczyć strach ? przemóc dziką i zachłanną chęć życia ? Był przecież taki młody ... 

Chwała tym, którzy wchodząc nie wiedzieli czy wyjdą !
chwała tym, którzy wchodzili, choć wiedzieli że nie wyjdą !
chwała tym, którzy robiąc rzeczy zwykłe robili rzeczy wielkie

Im chwała, a nam ?
Co my jesteśmy Im winni ?

Zastanówmy się nad sobą, na ile jesteśmy w stanie coś poświęcić dla ogółu, dla kogoś innego, na ile zrozumieliśmy tych, którzy to potrafili w stopniu najwyższym. Dzisiaj coraz więcej przed nami wyzwań. Ot, choćby uchodźcy.  To nie jest prosta sprawa, to nie jest łatwy wybór. To kosztuje. Nie, nie mówię o pieniądzach, to kosztuje czasem przekroczenie siebie, przekroczenie własnych uprzedzeń, przekroczenie własnego strachu.
Ale kto ma to zrobić jeśli nie my, którzy wiemy co znaczy być tragicznie zostawionym własnemu losowi. My mamy żal i pretensję, że wtedy zostaliśmy tak okrutnie sami a przecież ci, co nam mogli wtedy pomóc kalkulowali, rozważali, układali się i patrzyli ... Stali po drugiej stronie rzeki, po drugiej stronie granic. A teraz my. Stoimy po drugiej stronie morza. Pewnie, że to nieporównywalne, ale - kto jest wierny w małej rzeczy będzie i w wielkiej powiada Ewangelia. 

Tyle ludzi ucieka z samego dna piekła. Ktoś im musi pomóc. Wszystkim, nie tylko chrześcijanom. Taki sam strach, ból i głód czuje  dziecko muzułmańskie jak i chrześcijańskie. Boimy się obcych, no boimy się, taka bywa natura, ale strach i obawy można przezwyciężyć, można wyleźć ze skorupy. Wszystko może się zdarzyć, mogą się nie przystosować, może być tak, jak gdzieś tam jest ... może, ale nie musi, jak się na nich wypniemy to zdarzy się na pewno. O ironio - najbardziej przeciwni tej pomocy są ci, co teoretycznie, z zamkniętymi oczami, powinni pomagać, wszak nazywają siebie prawdziwymi katolikami, w przeciwieństwie do takich be katolików, jak ja. I co ? przyszła pierwsza próba. Padło - sprawdzam ! i ...  klapa na całej linii. Stanowczy sprzeciw, najpierw należy zająć się swoimi, jak swoim się odpowiednio byt poprawi, to potem można ratować życie innych. Przekalkulowali, przemyśleli wszystkie ewentualne własne straty i spokojnie za morzem stoją ... i patrzą ... Że Papież wołał, że apelował, że prosił, że o wielkim cmentarzysku mówił, co tam Papież, pechowo Unia powiedziała to samo, a oni diabła słuchać nie będą. Podobno ci uchodźcy to zagrożenie dla nas, dla naszych dzieci i wnuków. Z niedowierzaniem słuchałam tyrady, jaką wygłaszał w tej sprawie pan Gowin. Ej chłopie, pomyślałam sobie, dla naszych dzieci i wnuków największym zagrożeniem to możemy być my sami, jak je na egoistyczne potwory wychowamy. 

Podobno z nas miłosierni chrześcijanie ? dla kogo ? dla siebie ? dla swoich ? dla tych, co nam mogą tylko dać, nigdy zabrać ? Trochę interesownie egoistyczne to miłosierdzie.
Nie udawajmy, że nie widzimy. Bo nam tak wygodnie ? bo nam dobrze ? bo nasza chata z kraju. Dziękujmy Bogu że nam życie tylko takie wyzwania przyniosło. Oni, ci w 44-tym, nie byli inni od nas a jednak od Nich zażądano tak wiele. My tylko musimy wyzbyć się wygodnictwa, egoizmu i strachu o siebie. My tylko musimy zauważać trochę dalej, niż nasz czubek nosa, niż nasza bezpieczna granica ... Musimy ???  a może nam wszystko jedno, może od odwagi i sumienia to byli Oni, ci z 44-go, może już za nas całą normę wyrobili ? 

Jeśli teraz nie potrafimy rzeczy nie tak znowu wielkiej, to  nie wzruszajmy się Ich wielkością, nie lejmy łez, nie śpiewajmy tamtych piosenek, bo wszystko to psu na budę, niczego się od nich nie nauczyliśmy ...

Każdy ma wroga na miarę swojego czasu. Obyśmy nigdy nie stali się wrogami dla samych siebie. Im jesteśmy to przecież winni.


 *


zapraszam na nowy wpis do "kresowegodrzewa"


  
                            z refleksją polecam  Malina M *                               

strona liiil  

72 komentarze:

  1. Jeśli mamy życie to możemy pomóc lub odmówić pomocy.
    Czy mamy obowiązek pomagać każdemu kto potrzebuje pomocy?
    Widząc w sklepie że ktoś chce ukraść cokolwiek mamy wybór pomóc tej osobie lub właścicielowi sklepu.
    Widząc na ulicy jak mężczyzna bije kobietę mamy wybór pomóc kobiecie lub mężczyźnie.
    Podzczs powstania warszawskiego ludzie mieli do wyboru pomóc Polsce lub hitlerowcom.

    ..... i daj nam oczy, co widzą, gdy widzieć nie chcą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ciśnie się na usta cytat : "tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono"

      Usuń
  2. Powstańcom chwała i nieustający podziw.

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj Haniu.
    Bardzo pouczający wpis.
    A co do naszego chrześcijańskiego miłosierdzia to bym nie przesadzał. Większość naszych rodaków zna chrześcijaństwo z opowiadań, a miłosierdzie z fimów o śp. Matce Teresie z Kalkuty. Za to pełno w nas nienawiści, zawiści i... moja chata z kraja. A wybaczaniu swoim bliźnim, to pusty slogan z pacierza.
    "Co postanowisz niech się ziszczy,
    Niechaj się wola Twoja stanie,
    Ale ocal mnie od nienawiści...
    I od pogardy strzeż mnie Panie".
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och Michale - pamiętam jak śpiewałam, co przytoczyłeś ... kiedy to było ...
      BARDZO PRAWDZIWE SŁOWA ...

      Usuń
  4. Oby nigdy i nikt nie stawał przed takimi dylematami.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oby nigdy nie przyszło nam przeżyć tego, co Oni przeżywali ...
      ale ... wojna nie rodzi się tylko w głowie szaleńca, przede wszystkim w sercach tych, którzy szaleńcowi wierzą ...

      Usuń
  5. Tacy piękni i tacy młodzi odchodzili.
    Tak strasznie żal ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TO NIEWYOBRAŻALNE ALENKO
      to się w naszych umysłach nie mieści
      to się nie chce pomieścić ....

      Usuń
  6. Bardzo wzruszająca notka.Zawsze mówię ,że należymy do szczęśliwego pokolenia ,bo nie doznaliśmy wojny...Ci co poświęcili się dla Ojczyzny są bohaterami.Ale ile takich leży w mogiłach nieznanych?;;;Gdzieś w polu ,gdzie chłop orze pole,sieje zborze....Aniu ja chyba tutaj widzę ciekawą sprawę z uchodźcami..Uciekają bo w ich ojczyznach trwają wojny..Szwecja należy chyba do najbardziej tolerancyjnych krajów dla takich ludzi...Na start dostają mieszkania ,wyposażenie,darmowe bilety ,talony.Pieniądze na życie. Nic nie muszą kupować ,wszystko mają.Dlatego sporo żyje na państwowym wikcie ..Nie chcą iść do pracy ,robią brudne interesy. tu rozboje ,tylko z tej grupy społecznej..No widzisz ,pomoc mają niesamowitą ,bo trzeba pomagać ,ale oni uważają ,że im to się należy a w zamian nic nie dają ,nawet praca ,by nie siedzieć na zasiłku ,ich nie obchodzi...Bo uważają ,że są ludźmi pokrzywdzonymi przez wojnę...Ale nie stają w obronie ojczyzny ,tylko uciekają...I tu są dwa oblicza ludzi..jedni walczą ,drudzy uciekają ..Ja rozumiem ,każdy chce żyć ,ale chyba teraz inaczej wygląda walka o swoją ojczyznę::)..Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciągle odkopuje się jeszcze nieznane mogiły , ciągle jeszcze ziemia oddaje bezimienne kości ... ciągle jeszcze ta powstańcza rana krwawi ...

      Usuń
    2. Ale wiesz, nie mamy się czego wstydzić !
      Pa:)

      Usuń
  7. "jedni walczą ,drudzy uciekają"?
    Proszę o odrobinę refleksji. Nie wszyscy mogą, potrafią i mają czym walczyć. W powstaniu warszawskim ludność cywilna doznała hekatomby. Czy nie głównie dlatego, że nie mieli jak i gdzie uciec?
    Pomyślności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to niewyobrażalna hekatomba ... i nie mieli gdzie uciec i nie chcieli uciekać ... i nie byli przy tym częścią narodu, częścią miasta ... byli całym miastem, byli jednym Narodem, byli razem ...

      Usuń
    2. Nareszcie przeczytałam to, o czym każdy Warszawiak, nie piszę tu o nowych Warszawiakach", wie!
      Pozdrawiam Cię Malinko z całego serca. Mądre słowa napisałaś!
      Pa:)

      Usuń
    3. Do "ikki 133". Gdyby chcieli, to na pewno mogli uciec! Ale nie uciekali, walczyli, jak tylko potrafili najlepiej. Walka , może być nie tylko z karabinem w ręku. Można też walczyć inaczej. O czym, jak sądzę, bardzo wielu wie.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  8. NA LOTNISKU W BRZEŻANACH STANISŁAW BIELEC
    ZDOBYWAŁ UMIEJĘTNOŚCI PILOTA.
    ZGINĄŁ W BITWIE O ANGLIĘ.
    ALEKSANDER WOJCIECHOWSKI GIMNAZJALISTA BRZEŻAŃSKI
    ZGINĄŁ POD MONTE CASSINO.
    UKRAIŃSCY ZBOCZEŃCY WYMORDOWALI
    CZTERYSTA TYSIĘCY POLAKÓW.
    NA SYBERYJSKICH CMENTARZACH DRUGIE CZTERYSTA TYSIĘCY.
    W WARSZAWSKIM POWSTANIU ZGINĘŁO DWIEŚCIE
    PIĘĆDZIESIĄT TYSIĘCY.
    NIE ZLICZYMY OFIAR I MIEJSC SPOCZYNKU INNYCH
    NAM POZOSTAŁA PAMIĘĆ O NICH.
    RACHUNEK KRZYWD NASZYM CIERPIENIEM.

    A. T

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie zliczymy ofiar
      nie zważymy bólu
      nie zapomnimy
      pamiętać ...

      rachunek krzywd naszym cierpieniem
      przebaczenie naszym zadaniem ..

      Usuń
  9. To prawda Malino ... tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono.

    Dziś na cmentarzu uświadomiłam sobie, że nie ma już matek, które płaczą po Powstańcach.

    :*****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są jeszcze siostry , są bracia ...
      jest w sercach miejsce, które nikt nie wypełnił ...

      Usuń
    2. I całe rzesze innych, którzy pamiętają!
      :)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. dziękuję Tetryku - jesteś na prawdę rycerski .
      ----------------------------------..
      a wielka to ja hmmm, jestem - gabarytowo ...

      Usuń
  11. Ech Dziewczyno o "błękitnym postrzeganiu " mam jedno pytanie.
    Czy nie nachodzi Cie myśl taka jedna Ze niepotrzebnie ze głupio "strzelać do wroga z diamentów"
    Ze to głupio tak "ginąc w kanałach"gdy Ojczyźnie potrzebne było do odbudowy,do dalszej pracy dla Polski Jego młode życie jego "talenta" i umiejętności A i patriotyzm był by i tu potrzebny.
    Kuzyn potrzebny był Polsce żywy A bezsensowne rozkazy i bezrozumni dowódcy rzucili Go do walki najcięższej bo w mieście bez "sł i środków"
    Poświecili Jego młode życie jak "kamienie na szaniec"
    To wszystko gorzkie mówi się w domach w rodzinach a oficjalna tromtadracja z trybun jest zupełnie inna.
    Bo dziś ci żywią się tamta śmiercią i za tamta śmierć odbierają "polityczne tantiemy"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widzisz Wieśku może z tym co mówi się w domach nie jest dokładnie tak, jak mówisz ? bo przecież w moim domu też się o tym mówiło sporo i wcale nie mówiło się tak jak sugerujesz ZAWSZE BYŁ BÓL I GORYCZ ŻE ZGINĄŁ ALE NIGDY ŻE BEZ SENSU. Widzisz to kontrowersyjny temat i w domach mówiło się RÓŻNIE - w jednych tak, w drugich tak. Pewnie, że z diamentów się nie strzela ale ... popatrz dzisiaj - odbudowana cudnie Ojczyzna a połowa społeczeństwa widzi, że to ruina ... Ojczyznę budują żywi i umarli ... może właśnie ci umarli zbudowali na ruinach silne duchowo społeczeństwo ... długo byliśmy przecież tak bardzo empatyczni, pozbierani , twórczy, kreatywni ... a teraz ??? ... nie mamy ruin, nic nad nami nie wisi a jesteśmy szczęśliwi ??? w dniu tak świętym, jak 1 Sierpnia potrafimy buczeć na grobach Powstańców, potrafimy na tych grobach klaskać politykom i skandować polityczne wezwania ? ba, nowe eufemizmy sobie nasi dziennikarze tworzą - to buczenie to nie jest chamstwo, to jest "brak zaufania" Kuriozalne ? Tak ! Wtedy to by było kuriozalne, bo wtedy moralność była inna, wtedy dzieci inaczej się chowało. DIAMENTY ZOSTAŁY DIAMENTAMI . a DZISIAJ ???? Wspaniała Ojczyzna kogo cieszy ? Ci, co dziś żywią się tamtą śmiercią bywają żałości. Ich dzieci nie przekażą już dalej ducha Powstania. Wystarczy zauważyć taki drobiazg - prawdziwi Powstańcy w swoim imieniu wieniec składają - cisza. Wieniec w imieniu prezydenta elekta - oklaski i okrzyki brawo ! Czego o powstaniu nauczą ci klaszczący swoje dzieci ? że to ich prezydent w tym najważniejszy ? a jaki niby on powstaniec ? tak pisze się historię na nowo według własnego pomysłu. Córka powstańca to bufetowa HGW Żydówa i napluć na nią, to nie jej ojciec walczył tylko ojcowie prawych i sprawiedliwych walczyli ... ech, lepiej skończę bo ...
      LEPIEJ ZAMILKNĄĆ O POLITYCE ..

      Usuń
    2. Brak zgody Wiedząc to co wiemy teraz MY możemy powiedzieć "to były śmierci bez sensu" Oni, tamte Matki tamci Ojcowie tego nie wiedzieli a ówczesna propaganda zohydzając wręcz całe Powstanie utrwalała w nich przekonanie ze "ich śmierć nie poszła na marne"A poszła Powstanie nie osiągnęło nic.Ani politycznie ani wojskowo. Bez sił środków i przeszkolenia rzucono tych młodych ludzi na pewna śmierć. I to do najgorszej z bitew bo w mieście bo w walkach ulicznych w "obecności setki tysięcy cywilów których nikt nie ewakuował których zostawiono na pastwę losu Tak w aprowizacji jak pomocy medycznej.
      To była zbrodnia na ludziach i mieście i to nie moje a gen Andersa a jego o stronniczość posądzać nie można.
      Nie wiem czy HGW to Zydówa czy nie i po prawdzie nic a nic mnie to nie obchodzi Wiem ze "szczera do bólu matka Polka" która cały czas powstania spędziła w Skarżysku została uznana za powstańca ,sanitariuszka/i uhonorowana "za powstanie" odpowiednim orderem Tyle ze to była matka obu Kaczyńskich
      I pewnym jest ze na ich grobach politycy załatwiając sobie głosy żywych basując im i przekonując ze oni by w czasie powstania zrobili tak samo i to samo
      I tłum w to wierzy Bo jego "ego" urosło.A gdyby tak co do czego do powstania poszli by nieliczni Wystarczy przeczytać "Powstanie Warszawskie " w liczbach
      A przecież krzyczą cała Warszawa powstała.
      Dalej sa diamenty tylko oni bez hurapatriotycznego zadęcia Cisi i spokojni nawet "przeciwni wojnie" gdy co do czego by doszło staną w szeregu gębacze krzykacze i starający sie nas przekonać o swym bohaterstwie pierwsi dadzą nogę
      Tylko zal tamtych Matek i Ojców tyle mających nadziei i planów w stosunku do swoich dzieci Wielkich i zwyczajnych "ze im będzie miał kto zamknąć oczy" tak głupio i wrednie oszukano.Bo zginęli bez sensu a mogli te Polskę stawiać na nogi
      Umarli nie budują nic, na umarłych tylko żerują hieny polityczne wszystkich barw i przynależności
      Tak było i niestety w przypadku wszystkich naszych przegranych powstań.Bo mądrych i rozsądnych nikt nie chciał słuchać.
      U mnie nie rozmawiało się o Powstaniu czy celowości jego powstania ,Ojciec wojskowy twierdził ze zamiast robić bijatykę w mieście należało tych "chętnych" skierować do lasu do istniejących oddziałów partyzanckich.
      Mialem za to dwie nauczycielki których mężowie "przepadli" w Powstaniu .Do końca pozostały wdowami do końca wierząc ze ich mężowie powrócą z obozów .
      Pomyśl ze do boju rzucili ich nie cywile nie harcerze a oficerowie sztabowi.którzy musieli i powinni wiedzieć iz walka w tych warunkach beznadziejna jest I bez nadziei jakiejkolwiek na wygraną
      I za to winno się dziś ich rozliczać.

      Usuń
    3. No to mamy rozbieżność poglądów i tak zostanie . Powstańcy też mają, historycy też i matki miały i ojcowie.
      WIEMY JAKIE SKUTKI PRZYNIOSŁO POWSTANIE, nie dowiemy się nigdy jakie skutki niósłby brak powstania ... tego się nie dowiemy , wszystko co o tym się mówi i powie to tylko teoria i gdybanie.

      Usuń
    4. Po trosze wiemy. To też tylko gdybanie. Ale wiesz, jestem dumna ze swojej rodziny . Z babci i dziadka. Jestem też dumna z mamy, która przenosiła wiadomości (dziadek miał radio) udając nierozgarniętą dziewczynkę. Opowiadała nam to wszystko, zwłaszcza dużo opowiadała mnie.
      :)))

      Usuń
    5. Coś jeszcze dodam. Powstanie dało Polakom nadzieję , mimo że upadło. Dlatego tyle się o nim mówi.
      :)))

      Usuń
  12. JESTEŚ WIELKA HANIU!
    TY ZAWSZE PAMIĘTASZ, CZUWASZ!
    TAK WIELE OSÓB DZISIAJ KRYTYKUJE POWSTANIE. NIE WOLNO NAM TEGO ROBIĆ.
    ONI DLA NAS GINĘLI.
    W PIĄTEK NA BRAMIE POWIESIŁAM BIAŁO-CZERWONĄ CHORĄGIEW.
    DZISIAJ RANO WYJEŻDŻAJĄC DO KOŚCIOŁA, ZNALEŹLIŚMY JĄ POŁAMANĄ.
    JAK TAK MOŻNA. ŻADNEGO POSZANOWANIA. PYTAM SIĘ DLACZEGO? KOMU PRZESZKADZAŁA?
    POZDRAWIAM CIEBIE HANIU I PANIĄ DANUSIĘ.
    ŻYCZĘ WAM DUŻO, DUŻO ZDROWIA.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Lusiu, myślę jak Ty - myślę też, że chociaż spór o Powstanie trwa cały czas to w tym szczególnym dniu powinniśmy spory zostawić , oddać hołd tym, którym jesteśmy to winni ... w jakiś sposób przez takie spory umniejszamy ich, sprowadzamy do bezwolnych i sterowalnych , ustawiamy jak szlachetne pionki z kości słoniowej na szachownicy historii. NA TEJ SZACHOWNICY ŻADEN GENIUSZ nie przewidział ostatecznego wyniku ...

      Usuń
    2. Lusiu!
      Mamy w Polsce wielu niedouczonych głupków i ignorantów. To brak wiedzy powoduje takie zachowania. Obecny system kształcenia jest bardzo niedoskonały. Nie uczy wielu rzeczy n.p. szacunku dla flagi. To, o czym napisałaś jest przykre, ale kiedyś zrozumieją... Mam nadzieję,
      Pa:)

      Usuń
  13. ♥ Łucja-Maria ♥2 sierpnia 2015 15:30
    Oni tak tragicznie w ruinach,kanałach,zasypani gruzem domów.Z wyższych dowódców którzy zdecydowali o wybuchu powstania nie zginał nikt Zmarli we własnych łózkach i ze starości na emigracji
    By mówić o powstaniu by dyskutować trzeba znać historie własnego narodu a w szczególności tematu w którym sie poruszamy.Ba dziś znać należy i "godła narodowe"
    Bo NASZA biało czerwona jest bez godła i bez napisu Polska Czyli nie tak jak to badziewie sprzedawane w marketach i o zgrozo noszone ponoć "patriotycznych" manifestacjach PIS-u
    Połamali ci taką?To cześć im i chwala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o nie Wieśku - nie obrażaj moich Gości !!!
      jakim prawem mówisz tak do kogoś? jakim prawem uważasz, że to ty znasz historię a ona nie : co ty wiesz o Łucji ? nic nie wiesz, więc nie uderzaj. Masz własny punkt widzenia my mamy inny i wystarczy. Jak zaczynasz obrażać to niby czym się różnisz od tych, których krytykujesz ? . A skąd wiesz, że Lusia nie zna polskiej narodowej flagi ? atakujesz dla samego atakowania. No zastanów się. A ja znam Lusię, mogłaby z zamkniętymi oczami wyrecytować ci czym się różni nasza flaga narodowa od na przykład prezydenckiej czy od polskiej bandery, zapytaj odpowie ci jakie są proporcje flagi ... nie wychodzi mi z głowy jak możesz ni z gruszki, bni z pietruszki osądzić. Ktoś ma inny pogląd na Powstanie niż Ty to go do wora z napisem tuman ... ejże , czytam co piszesz, mam zupełnie inne zdanie i co ? pokazuję ci wyższość moich poglądów ?

      Usuń
  14. Masz racje Przepraszam
    Ale jak widzę manifestacje ku czci i poparcia prawdziwych patriotów i jeszcze bardziej "prawdziwych Polaków" wymachujących czymś co nie jest "narodowa flaga" i nikt a to dosłownie nikt nie zwraca uwagi a jeszcze zachwycony ich "patriotyzmem" to jeżę się na wszystkich
    Krew mnie zalewa i odbiera rozsadek.
    A juz
    "TAK WIELE OSÓB DZISIAJ KRYTYKUJE POWSTANIE. NIE WOLNO NAM TEGO ROBIĆ."
    najbardziej
    Bo to nie krytykuje się powstanie a krytyka dotyczy tych co to wydali rozkaz powstania.
    A trzeba tez wiedzieć znając historie Nasza historie ze wszystkie nasze powstania a szczególności te nieudane były przez lata przedmiotem dyskusji i krytyki i zawsze to dotyczyło nie szeregowych a przywódców .
    Wiec nie tylko wolno ale trzeba "TO ROBIĆ" by juz nigdy bezmyślnie nie wykorzystywano naszego patriotyzmu.
    I tyle tylko miałem na myśli,Bo tak mi sie skojarzyła tamta notka.
    Czy to az tak "obrażało"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo nie wolno! Nie byłeś tam wtedy i nic nie wiesz.
      Nie wiesz jakie były nastroje wśród mieszkańców Warszawy, nie wiesz jakie było w niej życie.Nie pretenduję do tytułu wszechwiedzącej, ale coś jednak wiem.
      :)

      Usuń
  15. TO BYŁO 9 MAJA 1945 ROKU.
    ZESŁANIE SYBERYJSKIE. PRZYBIEGŁEM DO DOMU.
    NA STOLE BIEL I CZERWIEŃ.
    MAMA USZYŁA POLSKA FLAGĘ.
    POWIEŚ ! POWIEDZIAŁA.
    Z KOLEGAMI
    DOROBILIŚMY DRZEWCE.
    POWIESILIŚMY NA NAJWYZSZYM BUDYNKU WSI.
    STARYM DREWNIANYM MŁYNIE.
    POWIEWAŁ KILKA DNI..
    ZESŁAŃCY KLĘKALI I MODLILI SIĘ.
    NIE WYOBRAŻAM SOBIE, ĄŻEBY KTOŚ Z MOJEGO POKOLENIA
    ZNISZCZYŁ FLAGĘ BIAŁO - CZERWONĄ..
    A TYM BARDZIEJ NA CHWAŁĘ POWSTAŃCOM WARSZAWSKIM.

    A. T.

    OdpowiedzUsuń
  16. i dla mojego pokolenia BIAŁO-CZERWONA to świętość

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnie to wszystko wkurza!
    Dziś, po tylu latach, dyskutować o tamtejszych racjach? Filozofowie się znaleźli. Bez względu na stan wiedzy, NIKT z tu piszących , jeszcze się nie urodził. Nie było go na Świecie. Wymądrzanie się teraz nic nie da , niczego nie zmieni. Znam stan ducha ówcześnie żyjących, wszak moja rodzina warszawska. Przeżyli wszystko, część trafiła do obozów, inni zginęli, niektórzy zostali wygnani z Warszawy i tułali się po Świecie. Nieliczni wrócili do ruin. Kto został, przekazywał swoją wiedzę młodemu pokoleniu. Tak jak mnie ją przekazano. Zatem sza, bo mało wiecie!
    Wspomnienia rodziny mam w sobie, opowiedzieć ich nie potrafię bo są straszne.Czasem zdarzały się i rzeczy zabawne, ale to maleńkie wyjątki. No i głód, wszechobecny i bolesny dla każdego. To wspomnienie okupacyjnego głodu, nauczyło moich rodziców, jak bardzo trzeba szanować to, co się ma.
    NIE KŁÓĆCIE SIĘ! Mało wam?
    Coś jeszcze dodam na pociechę. Przypuszczamy (rodzina i ja), że Rosjanie bali się nas oficjalnie zniewalać, mając w pamięci do czego jesteśmy zdolni.
    To na tyle!
    Pa:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Moze nie na temat napisze .Ale przypomnialo mi sie ...Ogladalam jakas urovzystosc w TV ..niepamietam juz co to bylo.I pokazali kamera jak politycy i wlafze miasta oddali hold i doszlo do zwijania flagi..NA OKRĘTKĘ byle zwinąć..Po jakims czasie w USA pokazali uroczystosc..I.....tu pieknie z poszanowaniem flaga zostala zlozona ...nie zwinieta...To widac jak polacy szanuja to co okrzylują świetoscia ..narodowym symbolem...Tak jest ze wszystkim...Sa PATRIOCI ..i ..patrioci..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo Danusiu! To mi się podoba. U nas, faktycznie, robi się to jakoś dziwnie. W Świecie, przeciwnie, flagę szanują!
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Danusia,też to widziałem i pokraśniałem ze wstydu..

      Usuń
    3. Dziękuję Ewcia ...taka prawda ,pewnie nie raz zauważysz ten czyn ,bo było nie raz pokazane zwijanie flagi po POLSKU::)) Waszku a Ty nie musisz się czerwienić hihihi ...::)))

      Usuń
    4. Przepraszam za błędy ,ale klawiatura jest przestrojona na szwedzką::))i z tego powstają błędy ..Z nawyku po polsku gonie po klawiaturce ::)) a tu inne ustawianie hihihihi oj oj ...biada mi....

      Usuń
    5. tak, to jest prawda - są patrioci i PATRIOCI i to wcale nie zależy od tego jak sami siebie określą, tylko od tego jak postępują

      Usuń
  19. Malinko Serdeczna!
    Dyskusja o Powstaniu Warszawskim jest dość..... burzliwa. Dotyka bardzo wielu. O sobie nie myślę, chociaż.... Można ten temat wałkować latami i nic z tego nie wyniknie. Trochę z tego co wiem, napisałam. Dodać muszę, że Warszawiacy byli dumni z tego co dało powstanie, mimo ogromnych zniszczeń. Coś w końcu z okupantami trzeba było zrobić! Powstanie Pokazało , że mimo wszystko, nie jesteśmy "do konsumpcji".
    ​Pa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TAK EWCIU - NIE JESTEŚMY DO KONSUMPCJI !!! w końcu się udławili

      Usuń
    2. Z całego serca dziękuję Ewciu, że się z nami podzieliłaś swoją rodzinną wiedzą i historią ... to bardzo cenne bo z pierwszej ręki .

      Usuń
    3. Nie dziękuj. Nie ma za co:) Moja rodzina te historie zna.
      Podzieliłam się z Wami tym, co było mi wiadome.
      Pa:)

      Usuń
    4. jest za co Ewciu - JEST

      Usuń
  20. W czasie powstania Ruscy doszli do Wisły i stanęli. Na co czekali? Aż Warszawa się wykrwawi?
    Dlatego ich nie znoszę! Nie ludzi, a władz !
    A wiesz, że powstańcom płacono żołd w złotych dwudziestodolarówkach?
    Nie wiem czy zawsze, ale i tak bywało. To wiem z opowiadań męża, któremu mówił to mój teść, powstaniec warszawski.
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, że były to odosobnione przypadki. Raz płacono tak, innym razem inaczej. Czasem wcale. Broń , jednak, trzeba było jakoś zdobyć.

      Usuń
    2. no - myślę, że właśnie na to czekali, to "ichnim" władzom wtedy było na rękę

      Usuń
  21. Mama, mając kilkanaście lat 12-14, udawała głupią dziewczynkę, niski wzrost odejmował jej lat i przenosiła "bibułę".
    Mam tych rodzinnych wspomnień dużo. Poprzednie pokolenie, bo o nim piszę, już odeszło.
    Pa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwa razy napisałam o tym samym ;(

      Usuń
    2. Ozonko,o tym NIGDY za wiele..

      Usuń
    3. Ewciu - nawet gdybyś napisała 5 razy to i tak byśmy czytali z zainteresowaniem ... Warszawianka jesteś, Twoje świadectwo jest bardzo cenne

      Usuń
    4. moja woziła granaty w wózku dla lalek, jakoś ani Ruscy ani Nemcy jej nie przyłapali .. była ślicznym dzieckiem, ściągała wzrok ale jakoś się udało.

      Usuń
    5. poprzednie pokolenie odeszło ale zdążyło nam przekazać dlatego piszemy o tym, co od nich wiemy ... i piszmy jak najwięcej , bo młode pokolenie już nie jest głodne tej wiedzy , musimy jakoś im tę wiedzę przemycić

      Usuń
    6. Aaaa, czyli nie Warszawiacy jedyni:))) Wszędzie w Polsce robiono podobne rzeczy.
      Pa:)

      Usuń
  22. POŻEGNANIE TYCH, KTÓRZY ODESZLI.

    Szumią lipy na grobli.
    W żałobnym kroczą kondukcie.
    Wyszeptują imiona tych co byli.
    Odeszli.
    Szumią lipy na grobli.
    Smutne wdowy płaczki.
    Wyszeptują modlitwy za tych, co byli.
    Odeszli.
    Szumią lipy na grobli.
    Pochylone nad stawem.
    Opłakują tych, co byli.
    Odeszli
    Łzy liściowe bolesne.
    Płyną, krążą na wietrze.
    Opadają na groblę
    jesiennym listopadem.

    A. T

    OdpowiedzUsuń
  23. "Hej chłopcy,bagnet na broń!
    Długa droga,daleka przed nami.
    Mocne serca,a w ręku karabin,
    Granaty w dłoniach i bagnet na broni."
    (...)
    Chłopcy,mała prośba..Weźcie za kołnierz Waszych wodzów,niech oni też idą z Wami.. Tylko nie zakładajcie im kamizelek kuloodpornych! Bo przecież wiadomo,to stara prawda,że najbardziej żądni przelewu krwi są ci,którzy nie zamierzają walczyć..A najlepiej idźcie z dziewczynami na kawę,niech oni walczą..

    OdpowiedzUsuń
  24. Tym,którzy tak pyszczą na uchodźców,życzę szczerze,aby kiedyś sami zostali uchodźcami. To było by dla nich wspaniałe doświadczenie,które zdjęło by im zaćmę z mózgu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Waszku to nasz moralny obowiązek pomóc tym, którzy tej pomocy potrzebują ... i powiem Ci jeszcze jedno - żadnej łaski im nie robimy ...

      Usuń
  25. Haniu,
    Kresowe drzewo to świetny blog.
    Byłam, przeczytałam wszystkie wiersze.
    Mam problem z dodaniem komentarza.
    Dlaczego?
    Przesyłam pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń