piątek, 7 listopada 2014

STARE FOTOGRAFIE

Jak to się dzieje, że  bronią się do dzisiaj ? W dobie, gdy fotografia cyfrowa osiągnęła szczyty, gdy możemy pokazać, co chcemy i zobaczyć co chcemy te stare zdjęcia ciągle wywołują wzruszenie.

Tak sobie myślę, że fotografia cyfrowa jest jak doskonała kronika
a dawna fotografia jak osobisty pamiętnik.




Dzisiaj na zdjęciu możemy zobaczyć zdziwione oczy biedronki a kiedyś ?

Popatrzcie na zdjęcie - jest biedronka !
tylko biedronka pofrunęła do nieba
a nasze oczy za tą biedronką ...


*


                     z przyjemnością  polecam  Malina M *                        

jeśli podobał Ci się ten wpis to wejdź na liiil 
kliknij  zagłosuj


72 komentarze:

  1. Jestem pierwszy i witam Danusię. R.M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z RADOŚCIĄ WITAM PANA ROMANA.
      NIEUSTAJĄCEGO ZDROWIA.

      A. T

      Usuń
  2. Witam Romanie - bardzo się cieszę :-)
    a to nie Danusia ... to Danusi wnusia

    OdpowiedzUsuń
  3. Malino, jaką miałaś piękną sukienkę i pięknie zachwyconą twarz szczęścia. A stare fotografie? Są po stokroć bardziej wielomówne niż dzisiejsze ;) Uściśnień krocie ślę Ci ...B

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko - to moja bratanica ... faktycznie ma coś z Danusi ... drugie pokolenie dziedziczy ... wiesz co - mam fotomontaż Danusia i ja w tej samej sukience, dołażę jeszcze Marzenkę - zobaczymy, co wyjdzie, sama jestem cieKawa

      Usuń
    2. To się dałam zwieść :) I czekam na fotomontaż. Słoneczności ślę, B

      Usuń
  4. Jak to? te same rysy twarzy, ten sam uśmiech Danusi :) R.M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-)))) Rycerzu Romanie po linii żeńskiej jakoś tak dziedziczymy ... u mnie to dziedziczenie sięga też drugiego pokolenia, podobnie jestem zwariowana jak "cioteczki kresowianki" i w moim przypadku też występuje trochę piorunująca mieszanina - z jednej strony jestem staroświecka a z drugiej kapkę szalona.

      Usuń
  5. Pani Beato, to nie jest Malina :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to zdjęcie osobiście wykonała Malina, tylko w czasach, gdy hitem była poczciwa Zorka 4
      Beatko - to moja chrześnica, córka mojego braciszka

      Usuń
  6. NA STARYCH FOTOGRAFIACH
    POSTACIE, KTÓRYCH NIE ZNAŁEM.
    POSZEDŁEM DO DOMU PO DRABINĘ.
    DOLNY KONIEC OPARŁEM O BRZEG STAWU.
    GÓRNY O KRAWĘDŹ NIEBA.
    NA NIEBIAŃSKIEJ ŁĄCE CHATKA POD STRZECHĄ.
    DRZWI OTWARTE. ZAPUKAŁEM. WSZEDŁEM.
    DOBRY BÓG PRZY KOMINKU SPOŻYWAŁ WIECZERZĘ.
    GWIEZDNY PYŁ OMASZCZONY WIATREM.
    ZAPYTAŁEM SĘDZIWEGO BOGA.
    CZY PAMIĘTA TYCH, KTÓRYCH NIE ZNAŁEM,
    Z UTRACONEGO MIASTA ?
    BÓG SPOJRZAŁ PRZEZ OKNO
    NA MIASTO.
    STAW. WZGÓRZA. LASY. DOLINY.
    ULICE PŁONĄCE LATARNIAMI.
    CMENTARNE KRZYŻE. OBELISKI.
    OTARŁ ŁZĘ RĘKAWEM.
    ODNIOSŁEM DRABINĘ DO DOMU.
    ALE MEGO DOMU JUŻ NIE BYŁO.
    NA STARYCH FOTOGRAFIACH POSTACIE,
    KTÓRYCH NIE ZNAŁEM.
    IDĄ ULICAMI MIASTA.
    ŚMIECH. GWAR.
    ŚPIESZĄ DO SWOICH DOMÓW.
    WPATRUJĘ SIĘ W ICH TWARZE.
    OCIERAM ŁZY
    RĘKAWEM.

    A. T

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest taki świat
      w którym można oprzeć drabinę
      o brzeg nieba, jak o brzeg serca

      jest taki świat
      w którym dobry Bóg ociera łzy
      uśmiechem tych, którzy przyszli

      jest taki świat
      w którym płoną latarnie okien
      i wiatr otwiera okiennice serca

      jest taki świat
      w zakładce pamięci
      na brzegu serca

      Usuń
  7. Dużo niestety nie dam rady napisać.Prawa ręka mi wysiadla zupełnie.Ale Aniu wszystko co piszesz staram się czytać.Piszesz bardzo wzruszające posty.Ważne ,z twoim specyficznym wzruszającym traktowaniem spraw rodzinnych i wspaniałych wspomnień.Jesteś prawdziwym kronikarzem rodziny i nie tylko.Ale także i otaczającego Cię świata.Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Halinko - jak dobrze, że wyzdrowiałaś. Jeszcze trochę i z ręką będzie dobrze.
      Wiesz, ja zawsze jak coś robiłam to z zaangażowaniem po czubki włosów, czy to dobrze, czy żle , tego nie wiem. Rzeczywiście - rodzinę kocham bardzo i patrzę pewnie przez różowe okulary ale nie potrafię inaczej

      Usuń
  8. Tak. Ten stary świat, zaklęty w starych pożółkłych fotografiach, świat którego już nie możemy dotknąć, zawsze będzie nas fascynował.

    Pozdrawiam
    Andrzej Rawicz (Anzai)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Andrzeju. Fotografia fascynowała mnie od dzieciństwa. Dawniej ftografie się celebrowało.jAK JUŻ NAWET DOSTAŁO SIĘ TEN WYMARZONY APARAT TO FILMY BYŁY NA MOJĄ KIESZEŃ DROGIE, każdą klatkę robiło się z rozmysłem, starannie dobierało się parametry ... to się czuje. No cóż - dzisiaj czasem pstrykam na oko 20 klatek i wybieram najlepszą. Lubię swoje zdjęcia ale pewnie to na oko po nich widać

      Usuń
  9. Dogłębnie wzruszył mnie wiersz pana A.T.
    Stare fotografie to nasze dziedzictwo, to nasz skarb.

    Stare fotografie są jak stary człowiek
    i stare , i nie...,
    stare bo lekko pożółkłe, czasem naddarte upływem czasu
    ale młode młodością zapisu
    jak stary człowiek z siecią niechcianych zmarszczek
    lecz z duchem ciągle młodym...
    Tak one odwiecznie młode w swojej starości...

    Pozdrawiam - Krysia

    Haniu, myślałam, że to Ty, jest podobieństwo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysiu - piękny wiersz ofiarował Ci A.T. Jak ja się cieszę, że to moje miejsce, ten maleńki kawałek blogosfery jest miejscem otwartym dla tylu wspaniałych ludzi ... że chcecie tu na chwilę przystanąć , zamyślić się ... zostawić ślad

      Usuń
    2. PEWNIE TAK. EKSTAZA DZIECKA. ROZWARTE DŁONIE. ZACHWYT ŚWIATEM. JEDNA FOTOGRAFJA. APOTEOZA RADOŚCI. KILKA SŁÓW.
      OTWARTE MIEJSCE. SZCZĘŚCIE NIE TYLKO DZIECKA.

      A. T.

      Usuń
    3. A.T życie nauczyło mnie smakować radość , doceniać ten wielki dar ... radość , zwłaszcza dzieciaczka, to coś bardzo czystego, to diament cenniejszy od prawdziwego ... wiesz, czasem taki diament dostrzegam w oczach starych ludzi ... jest inny ... to często nie radosny węgielek w diament zamieniony, to łza, która zastygła , to szczęście, że nie jest słona i nie spływa po policzku ...

      Usuń
  10. Witaj Haniu!
    Lubię oglądać stare fotografie. jest w nich jakaś magia...
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest w nich magia, wspomnienie o serce ...

      Usuń
  11. Dziewczynka na zdjęciu jest prześliczna, ja także pomyliłam ją z Twoją mamusią...Stare fotografie mają duszę...Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiele osób twierdzi, że jest podobna do mojej Mamusi ... do swojej też trochę i do mojego brata ... taka mieszanka , jak na mnie mieszanka wyborna ale ja zakochana ciotka jestem ;-)

      Usuń
  12. Malinko, zdjęcie tej Małej Dziewczynki jest tak cudowne,że nie czuję się godny,aby skomentować..Tak po prostu..Tym bardziej po tak smutnym dniu..Po każdym pokoleniu następują następne..Świat kipi życiem..Ci się ostają,Ci odchodzą..Karuzela życia i śmierci,odwieczna,nieubłagalna..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieważne ,Malinko,z jakiej epoki to cudowne zdjęcie pochodzi..TO JEST SYMBOL!

      Usuń
    2. ja bardzo lubię to zdjęcie, ono oddaje charakter dziewczynki. Świetna była, taka radosna ... Uwielbiałam ją zaczepiać:
      - Marzenka - powiedz lew
      - popatrzyła na mnie wielkimi oczami - wef
      -------------------
      2 dni ją uczyłam "kto ty jesteś? Polak mały"
      - Marzenka - kto ty jesteś?
      - Macienka

      Usuń
  13. Piękne zdjęcie Aniu .Patrząc na tę fotografię ,jakbym uleciała gdzieś w nieznane,ale podobne miejsca z lat młodości::))Pozdrawiam cieplutko::))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danuśka, wiesz - ja uwielbiam dzieci ... jak już bocian przyniósł naszej rodzinie pierwszą wnuczkę to wszyscy zwariowali na jej punkcie i mnie to zwariowanie wcale nie ominęło :-)

      Usuń
  14. Piękne zdjęcie, piękny komentarz - tutaj mnie to nie dziwi! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tetryku - ja mam to szczęście, że u mnie komentarze ciekawsze od notki ... to miód na serce każdego blogera

      Usuń
  15. Dołączam się do zachwytu- to zdjęcie mogłoby z powodzeniem brać w konkursie "zdjęcie roku- kategoria ludzie", gdyby w tamtych czasach ludzie się w to bawili! Świetnie uchwycona chwila, świetnie uchwycona radość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w tamtych czasach się nie bawili ...
      ale wiesz, zdjęcie jej babci, a mojej mamusi, było zdjęciem roku we Lwowie ... ale to było w jeszcze innych czasach ...

      Usuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To początki
      sześćdziesiątki!

      Usuń
    2. to pierwsze kontakty
      z aparatem fotograficznym
      sześćdziesiątki ;-))))

      Usuń
  17. Ta Mała Dziewczynka mówi nam:"Hola,hola,trzymajta się ludziska!".Daleka droga przed wami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale jak tam, w przestworzach fajnie :-))))

      Usuń
  18. Zagadka..a kim jest ta cudowna,Mała Dziewczynka??? Czyżby to nie Malinka???" Polam"-i wszyskto jasne!'

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta mała dziewuszka to moja bratanica :-)))

      Usuń
  19. Malinka cokolwiek by nie napisała to jest piękne! Ma fart!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci po cichu Waszku, że to nie fart, to brak czasu ...
      chciałam zrobić długi i poważny wpis ale znowu siedzę nad projektem i chciałaby dusza do raju , najpierw obowiązek a potem przyjemność . Ale krótkiego wpisu to nie mogłam sobie odmówić ;-)

      Usuń
    2. Się rozumie,Malinko..

      Usuń
    3. Malinko,mam od dawna wrażenie,że się przepracowywyujesz...Daj sobie na luz..świat się śmieje!

      Usuń
    4. tak jest :-))) dzisiaj niedziela, mam luz i świętuję ... 11-go też mam zamiar świętować

      Usuń
  20. Przecież Biedronka to supermarket:))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  21. Bet,ale żaden supermarket nie lata w przestworzach,ponieważ nie ma skrzydeł..A ta Dziewczynka patrzy w przestworza!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie lubię supermarketów .. ale lubię reklamy biedronki , to tak tylko na marginesie :-))))

      Usuń
  22. To prawda Haniu...Stare fotografie mają w sobie ukrytą magię...Są w nich zamknięte fragmenty przeszłości...fragmenty wspomnień...smutki , radości... ogrom przeróżnych emocji...Wracamy do nich po latach i odkrywamy na nowo siebie, swoich bliskich, przyjaciół... W każdej z nich jest zamknięta jakaś bezcenna , niepowtarzalna chwila... Warto je uwieczniać i to w jak największych ilościach...Przynajmniej kiedyś coś namacalnego po nas pozostanie... Pozdrawiam Haniu cieplutko wieczorną porą:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wtedy, kiedy je robiliśmy nik pewnie nie przypuszczał jak wspaniałą będą pamiątką. Teraz są kamery, komórki cyfrówki, wszystko daje się zatrzymać ale wtedy ... szczęściarze, którym akurat taka pasja się trafiła mają tych pamiątek więcej ale świat tamten powolo w niepamięć odchodzi. Wiesz - filmy o wojnie, które powstawały po wojnie może przekłamywały fakty ale doskonale pokazywały ducha. Grający w tych folmach pamiętali te czasy. Teraz najwspanialsi aktorzy nie są w stanie oddać tamtego ducha. Są w stanie przebrać się perfekcyjnie, perfekcyjnie użyć rekwizytu a nawet języka ale duszy tamtej nie są w stanie odtworzyć. Po prostu świat którey teraz jest naturalny i zachowania wtedy były nie do pomyślenia.

      Usuń
    2. Bożenko..ja tak krótko po żołniersku..Ognia i do przodu!

      Usuń
  23. Malinko, masz rację. Dawniej z racji innej techniki wykonywania zdjęć i tej rolki kliszy, zdjęcia były przemyślane. Nie takie jak teraz. Zawsze z sentymentem oglądam stare fotografie rodzinne.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawdzięczam tę pasję Danusi. To ona miała kota na punkcie gromadzenia zdjęć. WSZYSCY ZAWSZE SIĘ ŚMIALI, ŻE DO BÓLU UCZCIWA ALE ZDJĘCIE TO BY ZWINĄĆ POTRAFIŁA caps. Wiesz, w młodości Danusia nawet sama wywoływała zdjęcia , oczywiście nie swoje, bo aparatu nie miała ale mąż jedsnej z cioteczek aparat miał, Danusia jeździła do cioteczki na wakacje i przez całe wakacje łazienka służyła za ciemnię.

      Usuń
    2. Też to robiłam. Dawniej, wywołanie zdjęć w zakładzie fotograficznym, kosztowało. Odczynniki, odpowiednio przechowywane, mogły służyć długo. Powiększalnik też miałam. Z łazienką było to samo;))) Mama narzekała i popędzała. Ale w tym przypadku , pośpiech nie był wskazany;)
      :)))

      Usuń
    3. jak fajnie mieć podobne wspomnienia ....

      Usuń
    4. Ale łociec pod sutanną jeich chowa. nie zauważyliście,jak sutanna faluje?

      Usuń
    5. Waszku - a po czorta tu o sutannach mi piszesz ?
      Oczywiście i sutannę wspominam, bo jestem bratanicą księdza i jestem z tego dumna. .. Wiem że sutanny ci nie pasują ale ...... Sprawiłeś mi przykrość i tyle.

      Usuń
  24. A ja juz miałem gotowy komentarz: "Mała Hania wypuszcza biedronkę. Leć biedroneczko, leć:!", ale w porę spojrzałem w komentarze innych i dowiedziałem się , ze to nie Hania, Haneczko, , sądzę, że Ty tez wypuszczałaś biedronki.
    A wiesz, dzisiaj jest mi szczególnie wesoło na duszy i na pewno wiesz dlaczego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak Tomci - brałam na rękę i zaklinałam "biedroneczko, biedroneczko, poleć do nieba , przynieś mi kawałek chleba " a po cichu dodawałam z cukrem . Pamiętasz - wtedy chleb z CUKREM TO BYŁ RARYTAS A BUŁKA TO JUŻ CAŁKIEM. Pamiętam też jak ryczałam kiedy zdarzyło mi się przywalić biedronce łopatką. prawie grób jej zrobiłam ..
      --------------------
      Pewnie, że wiem dlaczego :-)))))) ...

      Usuń
    2. Tak Haneczko, kromka wiejskiego chleba z rozsmarowaną grubo śmietaną i posypana cukrem miała specyficzny smak. A jadłaś kluski z makiem i cukrem??? (to nuż nie związane z biedronką, ale nadal z naszymi szczenięcymi latami)

      Usuń
    3. Z MAKIEM TO NIE ALE Z SEREM I CUKREM TO CZĘSTO .. ech sypałam tym cukrem bez umiaru. Pamiętam też, że słodyczy to tak na co dzień nie było ale my z braciszkiem, żeby rodzice nie widzieli ściągaliśmy masło z chleba dodawaliśmy trochę jeszcze pasła , rozpuszczało się na patelni a potem mąkę i cukier, przypalaliśmy trochę i cudoooo , to była tak zwana zaprażka czyli dzisiejsza zasmażka :-)

      Usuń
    4. A wiesz, Haniu, myśmy jeszcze robili orzeszki z płatków owsianych: roztapialiśmy w rondelku albo na patelni trochę masła, wsypywaliśmy płatki owsiane + kilka łyżeczek cukru i tak prażyliśmy . Trzeba było uważać, by zanadto nie przyprażyć, bo robił się gorzki karmel. Kiedy to ostygło, było wyśmienite

      Usuń
  25. Malinko,
    przecudne jest to zdjęcie.
    Ależ prześliczna jest ta Twoja Bratanica.
    Lubię oglądać stare fotografie. Myślę, że wszyscy lubimy. Tam są nasze wspomnienia.
    Haniu, biedactwo, kiedy Ty wyjdziesz na prostą. Ciągle zapracowana. Bardzo współczuję.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łucjo-Mario, sądzę iż Malinka jest na prostej! Ma dużo pracy, którą lubi - gdyby jej tego składnika życia nagle zabrakło, to dopiero byłby zakręt!

      Usuń
    2. LUSIU - jesteś jak moja kochana Danusia, Ona też zawsze się o mnie martwi :-)
      Ech - ta moja prosta to pki co, jak prosta matematyczna ... końca nie widać. I daj Boże, żeby zbyt prędko mi nie zamajaczył :-)
      Na odcinku mojej pracy wiecznie do tyłu ale tak to w moim zawodzie jest, czasem mogę sobie pozwolić na wolne, na blogowanie, na odwiedziny a czasem kociokwik. A przecież i latka nie te. Kiedyś mogłam 4 nocki pod rząd, teraz po jednej padam jak malina. Ale ja z tych, co to piszczy a lezie i na dokładkę cieszy się, że nóżki, choć bolą, to jeszcze niosą i oby trochę ponosiły ... A że jęczę, hmm - jak pojęczę to mi lżej a jak ktoś pożałuje to ciepło na sercu. i OCZY MNIEJ PIEKĄ I SIEDZENIE MNIEJ BOLI :-)))
      -------------------
      Lusiu - strasznie zakochana ze mnie cioteczka i nic na to nie poradzę. Brat ciągle twierdził, że rozpaskudzam dzieci ale ja tam swoje wiem i już :-)))
      faktem jest , że je kocham a i one , sążdzę, mnie kochają :-)

      Usuń
    3. TETRYKU - nie da się ukryć z takiego zakrętu to by mi było trudno bez szwanku wyjść . Muszę w zakręt wejść łagodnie, bez szarpania kierownicą :-)...
      wiem, że młody narybek, choćby w rodzinie, mi rośnie, wiem, że kiedyś to, co budowałam przekażę, nawet narybek przygotowuję do tego ale jeszcze trochę trochę sobie zawodowo pofikam :-)))

      Usuń
  26. Malinko,zauważyłem,że jesteś fanką pracy..A po co to to?? Luz,podróże..Malinko,pracuje się nie po to,aby pracować,lecz po to ,aby żyć! Być może jestem hedonitą..Przemyśl to,bo życie jest krótkie..Uśmiechaj się.."Bo wkrótce nadejdzie czas,gdy uśmiechniesz się ostatni raz..."/A. German.."/..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Waszku - ja kocham swoją pracę ... kocham naprawiać, co los albo ludzie zepsuli, kocham patrzeć potem jak to staje się takie, jak to kiedyś ludzki geniusz stworzył. Kocham też tworzyć nowe rzeczy ...
      Wiesz, czasem zagospodarowanie przestrzeni, praktycznie niemożliwej do zagospodarowania, jest jak rozwiązanie kryminalnej zagadki. Przede mną na początku ciemność a potem krok po kroku wiążę ze sobą przepisy , jak detektyw fakty, a potem patrzę na coś, co jest przeze mnie stworzone. Lubię chodzić swoimi ulicami , oglądać swoje kamienice ... ja to lubię to moja pasja , nie tylko sposób zarabiania pieniędzy, To jest ciekawe , w zabytkach to podróżowanie w przeszłość ... prawdziwe . Współcześnie to tworzenie. Poeta pisze wiersze, pisarz książki a ja wymyślam komuś jego dom, albo szpital, albo przedszkole, nadaję temu realny kształt ... to męczy ale też cieszy :-))))

      Usuń
    2. No tak.Takiej odpowiedzi się spodziewałem.. A więc,Malinko,życzę Ci zdrowia,szczęścia i to wcale nie ironicznie. Jak to dobrze,że TACY ludzie są na świecie!!!

      Usuń
  27. Jak to mówią ,że praca uszlachetnia człowieka::))))I z tym się zgadzam::)))Tobie Aniu tego nie brakuje::)))Pozdrawiam cieplutko::))

    OdpowiedzUsuń